Po przegranej z "Trójkolorowymi", trener Heynen dokonał kilku zmian w składzie, na ławce rezerwowych usiedli m.in. Marcin Komenda, Norbert Huber i Tomasz Fornal, a do wyjściowej szóstki wrócili Maciej Muzaj, Mateusz Bieniek czy Bartosz Kwolek. Biało-czerwoni pokonali Bułgarów, odnosząc trzecie zwycięstwo w rozgrywkach (na koncie mają też dwie porażki), chociaż swoją grą nie zachwycili.

Spotkanie zaczęło się od dwóch zepsutych zagrywek biało-czerwonych, przy 1:0 i 2:1, a potem nastąpiła... cała seria pomyłek serwisowych z obu stron. Od stanu 12:11 Polacy stracili cztery punkty z rzędu, mimo że i rywale mieli swoje problemy w postaci kontuzji Todora Skrimowa, który skręcił staw skokowy; zastąpił go Nikołaj Penczew. W końcówce pierwszego seta podopieczni Heynena zaczęli odrabiać straty, od 18:22 do 21:22, ale wtedy lepiej zaczęli grać Bułgarzy, na koniec serwisem zaskoczył jeszcze Swietosław Gocew.

Kolejne sety należały do polskich siatkarzy, chociaż belgijski selekcjoner dalej miał do nich sporo pretensji za zbyt wiele prostych błędów, ale też przeciętną postawę w obronie. Polacy przestali psuć zagrywki, kiedy do piłki podszedł Bieniek i podwyższył rezultat z 11:10 na 13:10. Skutecznie zaczął grać Bartosz Bednorz, blokował Fabian Drzyzga i Polacy prowadzili już 20:15. Później już kontrolowali wydarzenia, a wszystko zakończył Muzaj. W całym meczu zdobył 14 pkt, więcej miał tylko Bednorz 17.

W trzecim secie polscy zawodnicy "gonili" wynik, dopiero po zmianach w składzie udało się doprowadzić do remisu po 19. Bułgarzy nie wykorzystali dwóch piłek setowych, potem blok Drzyzgi, udana zagrywka Bieńka i na koniec znów blok Kwolka i Piotra Nowakowskiego. W ostatniej partii dominowali Polacy, wygrywając 9:3 i 15:8. Przeciwnikom nie pomogły roszady personalne. Kwolek sam zatrzymał Walentina Bratojewa, później ten bułgarski zawodnik jeszcze zaatakował w aut. Wynik 25:20 był odzwierciedleniem tego, co się działo na parkiecie.

W niedzielę mistrzowie świata zmierzą się z gospodarzami turnieju, początek o godz. 13.

Polska - Bułgaria 3:1 (22:25, 25:19, 27:25, 25:20)
Polska: Bartosz Bednorz, Maciej Muzaj, Bartosz Kwolek, Mateusz Bieniek, Piotr Nowakowski, Fabian Drzyzga, Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski, Marcin Komenda, Norbert Huber
Bułgaria: Rozalin Penczew, Nikołaj Uczikow, Aleks Grozdanow, Georgi Bratojew, Swietosław Gocew, Todor Skrimow, Petar Karakaszew (libero) oraz Nikołaj Penczew, Walentin Bratojew, Georgi Seganow, Welizar Czernokożew, Krasimir Georgiew, Nikołaj Kolew