Leon był - obok Kurka najlepiej punktującym zawodnikiem we wtorkowym spotkaniu w Gdańsku. - zwrócił uwagę.
Rosjanie niczym nie zaskoczyli
W pewnym momencie pojedynku ze "Sborną" przyjmujący kubańskiego pochodzenia błysnął także jako rozgrywający.
- skwitował się z uśmiechem.
Z czasów gry w Zenicie Kazań zna się on dobrze z wieloma rosyjskimi siatkarzami.
- podsumował.
Pomogli kibice
Tak jak wszyscy jego koledzy z kadry chwalił atmosferę stworzoną przez komplet publiczności w Ergo Arenie. Gdy biało-czerwoni stawali w polu zagrywki, to kibice skandowali ich nazwiska.
- przypomniał.
Na rywalizację w strefie medalowej Polacy przeniosą się do Katowic. Leon był już w hali, w której odbywało się wiele ważnych spotkań biało-czerwonych, ale jeszcze w niej nie grał.
- zaznaczył krótko.
Czechy czy Słowenia?
Jeszcze nie wiadomo, z kim biało-czerwoni zmierzą się w sobotnim półfinale. Będą to Czesi lub Słoweńcy, którzy zagrają ze sobą w środę w Ostrawie.
- podkreślił.
Ze Słoweńcami Polacy w ostatnich latach regularnie przegrywali w ME, m.in. w półfinale poprzedniej edycji dwa lata temu.
- zakończył Leon.