W pierwszym spotkaniu LM kędzierzynianie pokonali u siebie zespół OK Merkur Maribor 3:0, a następnie 3:1 ograli na wyjeździe Lokomotiw Nowosybirsk, który będzie też kolejnym rywalem obrońców trofeum. Z kolei włoska ekipa wcześniej bez straty seta odprawiła zespoły ze Słowenii i Rosji.

Reklama

W inauguracyjnym secie wyrównana walka była tylko do połowy. Przy stanie 14:17, po dwóch straconych z rzędu punktach, trener Grupy Azoty Gheorghe Cretu poprosił o czas. Reprymenda szkoleniowca na nic się nie zdała, po wznowieniu gry goście tylko powiększali przewagę. Przy wyniku 16:24 udanie zaatakował Aleksander Śliwka. Jednak przy drugiej próbie Cucine Lube wykorzystała piłkę setową.

W drugim secie sytuacja się odwróciła. Do połowy ekipa z Italii dotrzymywała kroku kędzierzynianom, aby przegrać do 16.

Rywale Grupy Azoty powrócili do dobrej gry, szczególnie w ataku, w trzecim secie. Bez większych problemów go wygrali, ale gospodarze zdołali doprowadzić do tie-breaka.

Reklama

W nim szybko o czas poprosił Cretu, gdyż jego podopieczni w pierwszych trzech akcjach nie zdobyli punktu. Po przerwie w końcu zdobyli punkt - po ataku Kamila Semeniuku i bloku piłka poleciała na aut. Po chwili było jednak 3:7. Kędzierzynianie w tej części ostatniej odsłony nie potrafili poradzić sobie z atakami Kubańczyka Robertlandy'ego Simona.

Drużyny zmieniały strony przy wyniku 4:8. Po wznowieniu gry punkt zdobyli goście i sytuacja Grupa Azoty stała się bardzo trudna. Jednak końcówka była emocjonująca, ponieważ strata wicemistrza kraju zmniejszyła się tylko do dwóch punktów (10:12). Po tym, jak David Smith popisał się asem serwisowym było za chwilę 11:12, ale w następnej akcji punkt zdobyli rywale.

W trakcie następnej akcji na plac gry upadł Marcin Janusz. Przez chwile leżał, ale wstał o własnych siłach i dokończył mecz. Przy wyniku 12:13 Łukasz Kaczmarek zepsuł zagrywkę, a rywale wykorzystali pierwszą piłkę meczową.

Środowy mecz rozegrano w Gliwicach, a nie w Hali Azoty, ze względów promocyjnych oraz fakty, że pojemność trybun gliwickiego obiektu jest większa. Kędzierzynianie rozegrali już tam mecz Ligi Mistrzów 15 stycznia 2019 r. Wówczas przegrali z Cucine Lube Civitanova 0:3.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Cucine Lube Civitanova 2:3 (17:25, 25:16, 18:25, 25:22, 12:15).
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Aleksander Śliwka, David Smith, Łukasz Kaczmarek, Kamil Semeniuk, Norbert Huber, Marcin Janusz - Erik Shoji (libero) - Krzysztof Rejno, Bartłomiej Kluth.
Cucine Lube Civitanova: Simone Anzani, Lucciano De Cecco, Ricardo Lucarelli, Roberlandy Simon, Gabriel Garcia Fernades, Marlon Yant Herrera - Fabio Balaso (libero) - Enrico Diamantini, Ivan Zaytsev.