Serbowie, czwarty zespół poprzednich mistrzostw, zaczęli udział w turnieju od zwycięstwa nad Ukrainą 3:0. Goście z Karaibów przegrali z Tunezją bez zdobytego seta.
Podczas rozgrzewki siatkarzom obu zespołów towarzyszyła z głośników muzyka, o którą sami poprosili. Zespół z Bałkanów zaproponował m.in. piosenkę Kayah i Gorana Bregovica „Prawy do lewego”.
Jeśli grupa serbskich kibiców na widowni hali liczyła na „spacerek” w wykonaniu ich zespołu, pierwszy set mógł ją rozczarować. Zespół trenera Igora Kolakovica co prawda cały czas prowadził, nawet 24:21, ale końcówkę wygrał dopiero „na przewagi”.
Potem Portorykańczycy potrafili od czasu do czasu zaskoczyć przeciwników zagrywką, atakiem, czy „kiwką”, za co zbierali oklaski od polskiej części publiczności. Było to jednak za mało, by mogli myśleć o korzystnym wyniku. W trzeciej partii Serbowie w pełni panowali nad boiskowymi wydarzeniami.
Po meczu kibice (na trybunach zasiadło 1143 osoby) zaśpiewali po polsku „Sto lat” zawodnikowi serbskiej reprezentacji Marko Podrascaninowi, który obchodził w poniedziałek 35. urodziny
Autor: Piotr Girczys
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.