Sztab pracujący na sukcesy Kowalczyk jest niewielki, ale za to najwyższym poziomie. Dwóch polskich serwismenów - specjalistów od smarowania nart do techniki dowolnej, oraz dwóch estońskich - do techniki klasycznej, spisało się na medal w Tour de Ski. Justyna bardzo ich chwaliła.
- opowiada Mateusz Nuciak, jeden z serwismenów Kowalczyk.
- podkreśla ekspert norweskiej telewizji Carl Henning Gran.
Norweska reprezentacja w biegach narciarskich dysponuje budżetem wynoszącym 50 milionów koron (28 mln złotych). To prawie trzy razy więcej niż posiada polski związek. Norweska ekipa ma do dyspozycji specjalnie skonstruowaną ogromną ciężarówkę z napędem na wszystkie osie. Wewnątrz znajduje się sprzęt narciarski, komputerowe laboratorium i miejsca do preparowania nart, kilkunastu par jednocześnie. O czymś takim Kowalczyk może jedynie pomarzyć. Ale jak widać, nie przeszkadza jej to w wygrywaniu z armią Norweżek.