Dziennik Gazeta Prawana logo

Hornagacher: Stoch, Żyła i Kot na podium w Wiśle? To jest możliwe!

13 stycznia 2017, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Maciej Kot i Kamil Stoch
Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Maciej Kot i Kamil Stoch/Newspix
"W obecnej formie zawodników jest bardzo możliwe, że Kamil Stoch, Piotr Żyła i Maciej Kot staną na podium zawodów Pucharu Świata w Wiśle" - uważa austriacki trener polskiej kadry skoczków narciarskich Stefan Horngacher.

Biało-czerwonych w weekend czekają dwa konkursy indywidualne na obiekcie HS 134 w Wiśle Malince. Kilka dni temu wiceprezes PZN Andrzej Wąsowicz, mrużąc oko, powiedział, że ich zwycięzcami będą: w sobotę - Żyła, a w niedzielę - Stoch. Zawodnicy przyjęli to z uśmiechem i zapewnili, że powalczą o jak najlepsze lokaty.

Łatwo jednak nie będzie. Kot zaznaczył, że skoki narciarskie są dyscypliną nieprzewidywalną.

– powiedział Kot podczas spotkania z dziennikarzami.

Zarówno trener, jak i zawodnicy podkreślali, że największym atutem Polaków jest zespół.

– zauważył Horngacher, a Kot dodał: .

Zdaniem Kamila Stocha każdy z polskich skoczków pracował przez lata na miejsce, w którym się teraz znalazł.

– zaznaczył triumfator Turnieju Czterech Skoczni.

Adam Małysz, dyrektor PZN ds. skoków i kombinacji norweskiej, zwrócił jednak uwagę, że "bez talentu chłopaków, niczego nie dałoby się zrobić".

Polacy przed startem w Wiśle czują się silni. Kot zaznaczył, że jego skoki są coraz lepsze.

– zapewniał.

W dobrej kondycji jest też Kamil Stoch.

– wyjaśnił.

W kwalifikacjach do obu konkursów wystartuje 68 zawodników z 17 krajów. W Wiśle, oprócz polskich skoczków, zaprezentują się m.in. lider oraz wicelider Pucharu Świata - Słoweniec Domen Prevc i Norweg Daniel Andre Tande. Z czołowej "10" zabraknie tylko Niemca Severina Freunda, ale nie będzie też broniącego Kryształowej Kuli Słoweńca Petera Prevca.

Po długiej przerwie do rywalizacji na skoczni wraca Austriak Gregor Schlierenzauer. Małysz, dyrektor polskiej reprezentacji i kolega ze skoczni "Schlieriego", prognozuje jednak, że powrót może być trudny.

– ocenił.

Skocznia w Wiśle Malince jest już przygotowana na przyjęcie zawodników, o czym zapewnili zarówno Małysz, jak i wiceprezes PZN Andrzej Wąsowicz. Niewiadomą jest wiatr. Wąsowicz poinformował, że na górze skoczni jest on jeszcze odczuwalny, w porywach do 2,5 m/s, ale po godz. 15 ma osłabnąć.

Wiślańskie konkursy zgromadzą na widowni komplet publiczności. Organizatorzy zapewniają, że atmosfera będzie gorąca.

Kot uważa, że każdy zawodnik chce przyjechać na te konkursy do Polski, do Wisły, a także Zakopanego, które jest określane "biało-czerwoną krainą czarów".

– podsumował.

Obiekt im. Adama Małysza jest największy w Beskidach. W latach 2005-08 został gruntownie zmodernizowany. PŚ zagości w Wiśle po raz piąty.

Program zawodów: piątek, 13 stycznia 16.00 - trening (dwie serie) 18.00 - kwalifikacje sobota, 14 stycznia 15.00 - seria próbna 16.00 - pierwsza seria konkursowa niedziela, 15 stycznia 14.30 - kwalifikacje 16.00 - pierwsza seria konkursowa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj