Dziennik Gazeta Prawana logo

Justyna Kowalczyk nie wystartuje w prestiżowym Tour de Ski

23 października 2017, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Justyna Kowalczyk
Justyna Kowalczyk/Newspix
Bułgarskie i słoweńskie góry oraz letnia wspinaczka na Alpe Cermis - to nowości w przygotowaniach Justyny Kowalczyk do nadchodzącego sezonu biegów narciarskich. Jego najważniejszą imprezą będą lutowe zimowe igrzyska w Pjongczangu. 

Kowalczyk jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich sportowców. W dorobku ma pięć medali olimpijskich: dwa złote, srebrny i dwa brązowe oraz osiem "krążków" z mistrzostw świata (2-3-3). Cztery razy zdobyła Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Teraz jednak niemal przy każdej okazji powtarza, że nie jest już tą samą zawodniczką, która w 2014 roku w Soczi zdobyła złoty medal igrzysk, mimo złamanej kości stopy. Polce wciąż nie brakuje zawziętości i pracowitości, ale w ostatnich latach mnóstwo sił kosztowała ją walka z depresją.

Rok po zmaganiach w Rosji w mistrzostwach świata w Falun zdobyła brązowy medal w sprincie drużynowym razem z Sylwią Jaśkowiec. W tegorocznych MŚ w Lahti na podium już nie udało się jej stanąć. W swojej koronnej konkurencji - 10 km techniką klasyczną - zajęła ósme miejsce. To była pierwsza wielka impreza od 2007 roku, z której nie przywiozła medalu.

Wynik rywalizacji w Finlandii jej jednak nie załamał. Przyznała się wówczas do lekkiego rozczarowania, ale jednocześnie podkreśliła, że od czołówki dużo ją nie dzieli i do igrzysk w Pjongczangu może jeszcze wiele poprawić. Po MŚ wystartowała w kilku maratonach, następnie zrobiła sobie krótką przerwę i w maju wróciła do treningów.

W olimpijską drogę podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego ruszyła ze sprawdzonego miejsca, czyli Tatr. W okolicach Zakopanego dbała o formę także w przerwach między kolejnymi obozami.

Po czterech tygodniach udała się do również dobrze znanego jej Ramsau, gdzie na lodowcu mogła biegać na nartach. Lipiec rozpoczęła od zwycięstwa w nartorolkowym maratonie na 80 km w Norwegii, a drugą połowę tego miesiąca spędziła w Słowenii. W sierpniu na kolejny obóz pojechała do bardzo przez nią lubianej estońskiej miejscowości Otepaeae. Wcześniej w tym czasie zdarzało jej się w poszukiwaniu śniegu latać na drugą półkulę - do Nowej Zelandii oraz Argentyny.

Kowalczyk cztery razy (2010-13) wygrała morderczy cykl Tour de Ski. Jego zwieńczeniem jest wspinaczka na stok Alpe Cermis. W ubiegłym miesiącu po raz pierwszy miała okazję zmierzyć się z nim w sezonie letnim. 17 września w Val di Fiemme triumfowała w nartorolkowym maratonie, którego ostatnie trzy kilometry także zaplanowano na Alpe Cermis.

Z Włoch przeniosła się do Bułgarii i w górach Riła budowała wytrzymałość na wysokości ponad 2500 m. Zamiłowanie do gór narciarki z Kasiny Wielkiej jest powszechnie znane. Korzystając z okazji zdobyła najwyższy szczyt Półwyspu Bałkańskiego - Musałę (2925 m), a wcześniej słoweński Triglav (2864 m). Po trzech tygodniach ponownie pojawiła się w Ramsau.

- powiedział Rafał Węgrzyn, asystent trenera Wierietielnego.

Do rozpoczęcia rywalizacji w Pucharze Świata 2017/18 pozostał miesiąc. Inaugurację zaplanowano na 24 listopada w Kuusamo.

- zdradził Węgrzyn.

Polki zabraknie także w Tour de Ski, które odbywa się na przełomie roku. 14 stycznia planuje wziąć udział w maratonie w Seefeld, a tydzień później w zawodach PŚ w Planicy.

Igrzyska w Pjongczangu odbędą się w dniach 9-25 lutego 2018. Kowalczyk największe szanse na sukces będzie miała w sprincie "klasykiem" oraz w rozgrywanym tą samą techniką biegu na 30 km ostatniego dnia imprezy. Blisko 35-letnia zawodniczka na razie nie deklaruje definitywnego zakończenia kariery po olimpijskich zmaganiach w Korei Płd.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj