- napisała na profilu facebookowym jej męża, który w swym środowisku znany był pod pseudonimem Czapkins.
Zdaniem Solskiej, Revol zrobiła dla swego partnera wspinaczkowego wszystko, co w jej mocy do tego momentu, w którym musiała kontynuować walkę o ocalenie także swojego życia.
- podkreśliła.
Podziękowania skierowała też do zespołu ratowniczego (uczestników narodowej wyprawy na niezdobyty zimą szczyt K2), który ocalił życie Revol.
- wyraziła swą wdzięczność Solska, zaznaczając, że nie jest w stanie wymienić wszystkich zaangażowanych osób, które zrobiły wszystko, co w ich mocy, żeby uratować życie jej męża.
- napisała.
Ponowne (wcześniej 2 lutego) słowa wdzięczności skierowała pod adresem polskiego rządu "za zrefundowanie kosztów akcji ratunkowej z użyciem helikopterów, Panu Konsulowi Rzeczypospolitej Polskiej w Pakistanie oraz Panu Zbigniewowi Wyszomirskiemu, Radcy Ambasady RP w Islamabadzie, który po zaalarmowaniu przeze mnie Konsulatu podjął tak szybko jak to możliwe działania we współpracy ze stroną pakistańską, aby ruszyć z akcją ratunkową i wysłać helikoptery po ekipę ratunkową pod K2, również Panu Michel Nehmé, Konsulowi Republiki Francuskiej w Pakistanie".
Żona Mackiewicza podkreśliła, że "dobro, które wraca do Tomka jest nie do opisania. Ocaliliśmy życie Eli - to jest wielkie szczęście. Tak jak mówiłam wcześniej, moja wdzięczność za pomoc w ratowaniu go i Elisabeth, za wsparcie dla dzieci, jest bezgraniczna. Dobro, którym on emanował i którym obdarzał wraca i wróci do wszystkich, którzy pomocy będą potrzebować. Na pewno tego by chciał".
Zimowe wejście Revol i Mackiewicza 25 stycznia na szczyt Nanga Parbat (8126 m) jest drugim w historii. Francuzka jest drugą na świecie kobietą, która zdobyła ośmiotysięcznik o tej porze roku, a Mackiewicz pierwszym Polakiem na wierzchołku tej góry zimą.