Morrison poinformował, że niezaszczepieni sportowcy będą mogli przyjechać do Australii pod warunkiem, że przejdą dwutygodniową kwarantannę. Musiałby jednak o to wystąpić premier stanu Wiktoria, który nie widzi takiej możliwości.
– podkreślił Andrews.
- dodał.
Andrews od dawna opowiadał się za obowiązkowym szczepieniem graczy. Pewne rozbieżności panują natomiast w rządzie Australii. O ile premier kraju właśnie dopuścił możliwość jedynie kwarantanny, to minister ds. imigracji Alex Hawke w zeszłym tygodniu zapewniał, że tenisiści i inni sportowcy będą musieli zostać podwójnie zaszczepieni, aby wjechać do kraju.
Według amerykańskiej prasy cały czas trwają zakulisowe negocjacje organizatorów Australian Open z władzami. Zdecydowane oświadczenie Andrewsa może jednak świadczyć o tym, że trudno będzie o kompromis w tej sprawie.
Wiktoria jest najbardziej dotkniętym przez pandemię stanem Australii, a jej stolica Melbourne przeszła już sześć lockdownów. Nieszczepieni dorośli nadal mają zakaz wstępu do pubów, restauracji i na wydarzenia sportowe.
Według danych ATP i WTA ok. 60-70 procent tenisistów jest zaszczepionych. Jednak niektórzy czołowi gracze, w tym broniący tytułu Novak Djokovic, odmówili ujawnienia takiej informacji. Serb miał w Melbourne walczyć o 21. wielkoszlemowy tytuł, ale niedawno przyznał, że może nie zagrać w przyszłorocznym Australian Open.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.