(...)Ta zmiana nie jest łatwa i decyzja też nie była. Jako tenisiści spotykamy na swojej drodze osoby, które wnoszą dużą wartość do naszej pracy, a często też do życia, bo w tourze spędzamy razem prawie cały rok. Dojrzałam do tego, że w życiu zawodowym potrzebujemy czasem takich zmian, aby spotkać kolejne osoby, z którymi zbudujemy współpracę na następne etapy naszego rozwoju - przyznała Świątek.

Reklama

W tym roku polska zawodniczka wygrała turnieje w Adelajdzie i Rzymie. W finale WTA 1000 we Włoszech pokonała Czeszkę Karolinę Pliskovą 6:0, 6:0.

Dziękuję trenerowi za wszystko, co dla mnie zrobił. Wzajemnie daliśmy sobie bardzo wiele i mam nadzieję, że z tą wartością i doświadczeniem będziemy dalej się rozwijać i spełniać zawodowo. Trenerze, dużo trenerowi zawdzięczam i bardzo dziękuję za czas, który doprowadził nas do miejsca, w jakim jesteśmy teraz - stwierdziła tenisistka z Raszyna.

20-letnia Świątek nie wyjaśniła, kto zostanie jej nowym szkoleniowcem. Macie prawo pytać co dalej. Mam wszystko, czego na ten moment potrzeba mi do dalszej pracy i chciałabym bez dodatkowej presji z zewnątrz skupić się w pełni na przygotowaniach do kolejnego sezonu. Mam nadzieję, że spotka się to z waszym zrozumieniem - zaznaczyła.

Reklama

Natomiast cytowany w komunikacie Sierzputowski powiedział: Po ponad pięciu latach kończy się moja współpraca z Igą. To bardzo długi czas, zwłaszcza jak na standardy tenisa, gdzie współpraca między trenerami i zawodniczkami rzadko trwa przez tyle lat. To naturalne w każdej pracy, że zmiany są potrzebne i zazwyczaj są szansą. Kończę tę współpracę zadowolony (...), Iga najpierw stopniowo pięła się w górę, a w ostatnich dwóch sezonach wygrała nie tylko French Open, ale też dwa kolejne turnieje. Iga utrzymała się w światowym topie, ja mam kilka możliwości, więc nadchodzący czas chcę wykorzystać na rozmowy i podjęcie decyzji. Dziękuję za ten czas Idze i całemu zespołowi. Życzę Idze jak najlepiej, powodzenia dla niej i teamu.

Świątek zakończyła sezon na dziewiątym miejscu w światowym rankingu, zaś najwyżej była czwarta.