We wcześniejszym notowaniu, 21 marca, 20-letnia raszynianka awansowała na pozycję wiceliderki. Kilka dni później prowadząca w rankingu Australijka Ashleigh Barty ogłosiła, że kończy karierę i poprosiła o wykreślenie jej nazwiska z zestawienia. Wówczas było wiadomo, że jeśli Polka wygra swój pierwszy mecz w turnieju rangi WTA 1000 w Miami, nikt nie powstrzyma jej przed awansem na szczyt rankingu. Świątek wygrała nie tylko to spotkanie, ale i cały turniej.
- relacjonowała Świątek w wywiadzie opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej WTA.
- dodała.
Świątek popracowała nad różnorodnością stylów gry
Polka wygrała 17 meczów z rzędu. W tym roku triumfowała też w dwóch innych imprezach rangi 1000 - w Indian Wells i w Dausze. Została pierwszą w historii tenisistką, która zdobyła tytuł w trzech pierwszych imprezach tej rangi w roku, a także najmłodszą zwyciężczynią turniejów w Indian Wells i Miami w tym samym sezonie (tzw. "Sunshine Double").
- relacjonowała tenisistka z Raszyna.
Świątek uważa, że podczas spotkań może stosować kilka różnych stylów gry.
- tłumaczyła.
Od początku roku Polka wygrała najwięcej gemów przy serwisie przeciwniczek.
- zaznaczyła.
Większy wachlarz zagrań na "mączce"
W tym tygodniu rozpoczynają się pierwsze turnieje na nawierzchni ziemnej. Świątek miała startować w imprezie WTA 500 w Charleston, ale wycofała się z powodu drobnego urazu ręki.
- wyjaśniła.
Zaznaczyła również, że po tak dobrym otwarciu sezonu może zacząć jej się udzielać presja.
- podkreśliła Świątek.
W tych rozgrywkach Polska zagra 15-16 kwietnia w Radomiu z Rumunią, a stawką meczu jest prawo udziału w turnieju finałowym.