Dziennik Gazeta Prawana logo

Hubert Hurkacz awansował do ćwierćfinału turnieju ATP w Wiedniu

27 października 2022, 18:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hubert Hurkacz
<p>Hubert Hurkacz</p>/Newspix
Hubert Hurkacz wygrał z Finem Emilem Ruusuvuorim 7:5, 4:6, 6:3 w drugiej rundzie turnieju ATP w Wiedniu. Rywalem polskiego tenisisty w ćwierćfinale będzie Chorwat Borna Coric, który pokonał po tie-braku Greka Stefanosa Tsitsipasa 4:6, 6:4, 7:6 (7-4). Pula nagród imprezy w stolicy Austrii wynosi 2,349 mln euro.

Hurkacz zajmuje 11. miejsce w rankingu ATP, natomiast Ruusuvuori - 43. Był to ich trzeci pojedynek, a wrocławianin wygrał po raz drugi.

W sierpniu mierzyli się też w Waszyngtonie i Montrealu. Za pierwszym razem górą był Ruusuvuori, a za drugim - Hurkacz.

40. zwycięstwo Polaka w sezonie

Pierwszy set był niezwykle wyrównany. Polak serwował pierwszy. Walka toczyła się gem za gem aż do stanu 5:5. Najlepszy polski tenisista przełamał Fina w 12. gemie i wygrał pierwszą partię 7:5.

Drugi set nie rozpoczął się po myśli Hurkacza, który został przełamany w trzecim gemie i przegrywał 1:3. Ruusuvuori utrzymał przewagę, triumfował 6:4 i doprowadził do wyrównania w setach.

Hurkacz rozpoczął trzeci set wygranym gemem przy swoim serwisie i ostatecznie wygrał 6:3. Spotkanie trwało dwie godziny i 19 minut. Wrocławianin miał w tym meczu aż 21 asów serwisowych. Ruusuvuori popełnił siedem podwójnych błędów serwisowych, podczas gdy Polak tylko jeden.

Hurkacz odniósł 40. zwycięstwo w sezonie i 10. raz awansował do ćwierćfinału. Tenisista z Wrocławia wciąż liczy się w walce o awans do turnieju ATP Finals w Turynie, w którym weźmie udział ośmiu najlepszych zawodników w tym roku.

Piątkowe spotkanie Corica z Hurkaczem zostało zaplanowane na godz. 17.30. Będzie to trzecie starcie tych tenisistów. W styczniu 2020 roku Hurkacz wygrał w dwóch setach w ATP Cup w Sydney, natomiast rok wcześniej przegrał w trzech podczas turnieju w Monte Carlo.

Wynik 2. rundy gry pojedynczej:
Hubert Hurkacz (Polska, 5) - Emil Ruusuvuori (Finlandia) 7:5, 4:6, 6:3

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMama Kacpra Tomasiaka podziękowała Piesiewiczowi. Wszystkie pieniądze są na koncie skoczka narciarskiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj