Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek: Realistyczne oczekiwania pomagają w grze

1 lipca 2023, 16:09
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Iga Świątek
Iga Świątek/Newspix
Chcę zagrać na Wimbledonie jak najlepiej i pokazać, że mogę zagrać na każdej nawierzchni, ale cieszę się, jeśli ludzie rozumieją, że nie jesteśmy perfekcyjni - powiedziała w sobotę Iga Świątek na konferencji prasowej przed turniejem, odpowiadając na pytanie PAP o oczekiwania wobec niej.

Zapytana przez PAP o porównanie do sytuacji sprzed zeszłorocznego Wimbledonu, gdy w związku z długą serią meczów bez porażki były w Polsce ogromne oczekiwania, iż będzie wygrywać wszystko, Świątek przyznała, iż bardziej realistyczne podejście do tego jest pomocne.

Cieszę się przede wszystkim, jeśli jest taka świadomość - nie wiem, czy faktycznie tak jest, czy nie - ale staram się przekazać, że my też jesteśmy ludźmi, a nie robotami. Faktycznie w zeszłym roku moja sytuacja była wyjątkowa, bo tutaj skończył się ten mój streak 37 meczów, a w tym roku bardziej czuję, że mogę skupić się po prostu na trenowaniu. Czuję też mniej presji, bo dobrze zagrałam na Roland Garros i podeszłam do Wimbledonu inaczej - mam, kolokwialnie mówiąc, bardziej otwartą głowę, żeby nauczyć się czegoś nowego i wprowadzić to w mecze. Faktycznie mam nadzieję, że ludzie zaczynają patrzeć na nas jak na osoby, które też popełniają błędy i które nie są perfekcyjne. Ale jak najbardziej chciałabym zagrać tutaj jak najlepiej i pokazać, że mogę zagrać na każdej nawierzchni - powiedziała.

Świątek chce grać dobrze na wszystkich nawierzchniach

Świątek przyznała, że chciałaby stać się zawodniczką, która może dobrze grać na kortach trawiastych i czuć się tam komfortowo, bo, jak powiedziała, dobrzy zawodnicy potrafią grać na wszystkich nawierzchniach. Oceniła, że robi postępy w grze na trawie, co było widać m.in. w turnieju w Bad Homburg w tym tygodniu, mimo że wycofała się z niego w półfinale z powodu złego samopoczucia. Powiedziała również, że gdyby mogła rozegrać przed Wimbledonem więcej meczów na kortach trawiastych, jest pewna, iż grałaby na nich lepiej, ale dobra gra na Roland Garros oznacza, że jest na to mało czasu.

Przyznała, że wygrana we French Open dała jest też trochę ulgi, w kontekście Wimbledonu. Osiągnęłam swój cel na tę pierwszą połowę sezonu, po prostu daje to trochę więcej poczucia bezpieczeństwa, jeśli chodzi o punkty i jeśli chodzi o to, jak sama będę oceniała swój sezon na koniec roku, ale tak samo będę pracowała, by jak najlepiej grać na trawie - wyjaśniła.

Zapewniła też, że niedyspozycja, która jej przeszkodziła w grze w Bad Homburg, już minęła i jest w pełni gotowa do Wimbledonu.

Rozstawiona z numerem 1 Światek zaczyna grę na Wimbledonie w poniedziałek od meczu z Chinką Lin Zhu.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj