Pech przeszkadza w karierze polskiej tenisistce

26-letnia Polka w pierwszej rundzie pokonała Australijkę Darię Saville 6:7 (5-7), 6:3, 7:5. Jej kolejną rywalką była Caroline Garcia. Francuzka była zdecydowaną faworytką. Niewielu dawało naszej tenisistce szanse na pokonanie przeciwniczki. Wśród nich był Wojciech Fibak.

Reklama

Nie zaskoczyło mnie to. Magda ma zdecydowanie większy potencjał niż wskazuje jej aktualne miejsce w rankingu WTA (69. pozycja). Stać ją na okolice 30. lokaty. Świetnie się porusza, gra mocne, płaskie piłki tuż nad siatką, jest odważna i waleczna. Gdyby nie pech i kontuzje byłaby wyżej - mówi rozmówca Dziennik.pl.

Atutem Polki na pewno nie są warunki fizyczne. Fręch udowadnia swoją postawą, że filigranowe zawodniczki wcale nie są z góry skazane na porażkę. Ona potwierdza, że tenis to nie jest sport tylko dla atletów - zaznacza legenda polskiego tenisa.

Fręch "czarnym koniem" w pojedynku z Gauff

W piątek łodzianka po raz drugi zagrała w 3. rundzie Wielkiego Szlema. Wcześniej ten etap osiągnęła w Wimbledonie 2022, ale wtedy nie sprostała Simonie Halep.

W tamtym turnieju Magda zachwyciła mnie swoją grą, ale ostatecznie uległa utytułowanej Rumunce. Teraz, na tym samym etapie rywalizacji, to ona przystępowała do meczu z Anastazją Zacharową w roli faworytki. Wbrew pozorom nie jest to łatwe. Na tenisistce ciąży presja. Przekonała się o tym właśnie Garcia. Francuzka nie udźwignęła tego i przegrała. Martwiłem się że w pojedynku z Zacharową może się to przydarzyć Polce - przyznał Fibak.

Reklama

W 1/8 finału przeciwniczką Fręch znów będzie zdecydowanie wyżej notowana tenisistka. Łodzianka z Gauff do tej pory jeszcze nie grała. Ich spotkanie zaplanowane jest na niedzielę. Naszej tenisistce nigdy nie udało się wygrać z zawodniczką z Top 10 listy WTA.

Będzie ciężko. Gauff to najwyższa półka. Oczywiście presja będzie po stronie Amerykanki ale nie ma co liczyć, że pogubi się tak, jak Garcia. Magda musi podejść do tego meczu bez tremy. Jeśli to się uda, to możemy być świadkami ciekawego pojedynku - uważa Fibak.

Fręch goni Linette

Bez względu na wynik tego meczu Fręch awansuje w światowym rankingu na najwyższe w karierze miejsce. W przypadku porażki znajdzie się pod koniec piątej dziesiątki, a na razie jej najlepszym osiągnięciem była 63. pozycja.

Czy w przyszłości 26-latka może być drugą rakietą w Polsce po Idze Świątek? Aktualnie jest nią 24. w światowym rankingu WTA Magda Linette.

Magda Linette ma teraz trudny okres. Nękają ją kontuzje. Tak jak ja jest z Poznania i jako lokalny patriota trzymam za nią kciuki, ale Magdę Fręch stać na to, by być drugą rakietą w Polsce - kończy były tenisista.