Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacja! 50. tenisistka rankingu WTA wyrzuciła Igę Świątek z Australian Open

20 stycznia 2024, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iga Świątek
Iga Świątek przegrała z Lindą Noskovą/PAP/EPA
50. tenisistka rankingu WTA postawiła się liderce. Linda Noskova okazała się wymagającą rywalką. Czeszka po fantastycznej grze pokonała pierwszą rakietę świata. Iga Świątek przegrała 6:3, 3:6, 4:6 i odpadła w trzeciej rundzie wielkoszlemowego Australian Open.

Świątek popełniała sporo błędów

Początek pierwszej partii był wyrównany. Polka wolno się rozkręcała i daleka była od perfekcji. W pierwszych pięciu gemach popełniła aż osiem niewymuszonych błędów.

Przy stanie 3:2 Świątek przełamała serwis rywalki i miała dwa gemy przewagi. Od tego momentu gra naszej tenisistki nabrała płynności i w efekcie bez kłopotów zakończyła ona partię zwycięstwem 6:3.

Świątek drugą partię źle zaczęła i fatalnie skończyła

Iga słabo weszła w drugą partię. W pierwszym gemie Noskova szybko wyszła na prowadzenie 40:0. Polka przebudziła się i doprowadziła do równowagi. Ostatecznie jednak ostatnie słowo należało do Czeszki i to ona objęła prowadzenie 1:0. 

Kolejne gemy też miały bardzo wyrównany przebieg, a żadna z tenisistek nie dała przełamać rywalce swojego serwisu. 

Przy stanie 3:3 polska tenisistka miała szansę na przełamanie podania przeciwniczki. Prowadziła 40:30, ale Noskova wyszła z opresji. Niestety Czeszka poszła za ciosem. Wygrała kolejne dwa gemy. Tym samym wyrównała stan meczu. 

Spektakularna gra Noskovej

Decydujący set też nie układał po myśli Świątek. Przy stanie 1:1 rywalka przełamała podanie Polki. Nasza tenisistka znalazła się pod presją. 

Liderka rankingu WTA zareagowała najlepiej jak mogła. Zaliczyła niemal perfekcyjnego gema i byliśmy świadkami przełamania powrotnego. 

Kolejny gem był dramatyczny. Iga znów zaczęła grać nierówno, przy stanie 30:40 broniła break pointa. Na szczęście wróciła w mistrzowskim stylu, zdobyła trzy punkty z rzędu i objęła prowadzenie 3:2. Niestety po chwili inicjatywę przejęła Noskova. Wygrała trzy gemy z rzędu. To dało jej prowadzenie 5:3.

Czeszka grała spektakularny tenis. Wykorzystywała każdą okazję i najmniejszy błąd liderki światowego rankingu. Ostatecznie zasłużenie wygrała trzeciego seta i tym samym cały mecz. 

Spotkanie trwało dwie godziny i 20 minut. To pierwszy od 1979 roku przypadek, gdy najwyżej rozstawiona tenisistka odpadła w Australian Open przed 1/8 finału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAmbasada USA opublikowała film z Lewandowskim. Oto co obiecał kibicom Chicago Fire »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj