Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski mistrz boi się jechać do Pekinu

12 marca 2008, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Leszek Blanik, mistrz świata w skoku przez konia i brązowy medalista olimpijski z Sydney, cierpi na astmę, jest uczulony na trawę, bylicę, sierść psa i kota. Nasz kandydat do olimpijskiego "złota" drży przed startem na igrzyskach olimpijskich w zanieczyszczonym Pekinie.

Władze Pekinu robią sporo by choć trochę zmniejszyć zanieczyszczenie podczas Olimpiady. Jednak to nie rozwiąże problemu. Wielu sportowców bedzie miało problem z oddychaniem.

Urodziłem się na Śląsku, 19 lat tam mieszkałem, więc jestem przyzwyczajony do zanieczyszczeń, ale reakcja mojego organizmu na pekiński smog i zapylenie będzie wielką niewiadomą - powiedział "Gazecie Wyborczej" Blanik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj