Dziennik Gazeta Prawana logo

Skocz jak Adam Małysz

26 marca 2008, 11:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Skocz jak Adam Małysz
Inne
Pędzisz niemal 90 km/h, uszy rozrywa Ci huk wiatru, nogi uginają się od przeciążenia, a przed sobą masz przepaść. Nagle odbijasz się od skoczni i zrywasz do szaleńczego lotu nad zboczem góry. W głowie masz jedną myśl: jak wylądować? Dzięki pomocy polskich skoczków możecie poczuć się jak Adam Małysz. Zobaczcie niezwykły film dziennika.pl!

Zobacz film z przygotowań do skoku...

Co widzi nasz najlepszy skoczek, gdy siada na belce? Jak wygląda świat, gdy leci się kilka metrów nad ziemią? Żeby to zobaczyć, wcale nie musicie zakładać nart i iść na skocznię. Dzięki dziennikowi.pl wystarczy, że usiądziecie wygodnie w fotelu i obejrzycie ten film.

Dwóch polskich zawodników specjalnie dla nas skoczyło z kamerą zamontowaną na kasku. Nie musieliśmy ich nawet namawiać do realizacji naszego pomysłu. "Skok z kamerką? Jasne, przyjeżdżajcie" - usłyszeliśmy w słuchawce telefonu, gdy zadzwoniliśmy do Łukasza Rutkowskiego.

Dawid Kubacki przed skokiem

Żeby to nakręcić, nasza ekipa udała się do Zakopanego. Oprócz brązowego medalisty mistrzostw świata juniorów pomagał nam jeszcze drugi skoczek - Dawid Kubacki. Obaj sportowcy podkreślają, że skoku nie da się z niczym porównać. "To wspaniałe uczucie tak lecieć. A strach? Gdy jest się w powietrzu, nie myśli się o tym. Ważne jest, żeby jak najdalej wylądować" - mówią zgodnie nasi skoczkowie.

Nam jednak nogi już się zrobiły jak z waty, gdy jechaliśmy wyciągiem na skocznię. Z jej szczytu świat wydaje się taki mały. Aż strach patrzeć w dół, a co dopiero skakać...

Na szczęście zgodzili się to zrobić za nas zawodowcy. Ale i tak nie obyło się bez problemów. Najpierw sporo namęczyliśmy się z zamontowaniem kabli na kombinezonie skoczka i kamery na jego kasku. Wszystko sprawdzaliśmy po 10 razy. Czy kable są dobrze połączone z kamerą i odbiornikiem.

Pierwszy skoczył Rutkowski. Brązowy medalista mistrzostw świata juniorów poszybował daleko. Niestety, na dole okazało się, że w powietrzu musiało się coś rozłączyć i skok się nie nagrał. Wszystko trzeba było powtórzyć.

Za drugim razem mieliśmy więcej szczęścia. Na belce usiadł Dawid Kubacki. Chwila skupienia i ruszył. Perfekcyjny lot i dobre lądowanie. Skok trwał kilka sekund, ale nawet przez tę krótką chwilę warto poczuć się jak Adam Małysz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj