Dziennik Gazeta Prawana logo

Boniek mediatorem w sporze z FIFA

12 października 2007, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zbigniew Boniek spotka się dziś w Duesseldorfie z Michelem Platinim. "Być może będę mógł mu pogratulować wygrania wyborów na szefa UEFA, ale generalnie przyjechałem do Niemiec odpocząć. Wiem, wiem, zaraz pan zapyta, czy Boniek jest coś w stanie załatwić z Platinim. A ja powtarzam: rozwiążmy problemy we własnym gronie" - apeluje Boniek.

Sam Platini przyznał, że pomoc Bońka przy rozwiązywaniu kłopotów może być bardzo cenna. A "Zibi" podkreśla, że tylko dobrowolna dymisja wszystkich członków zarządu PZPN jest właściwym rozwiązaniem. Wtedy minister sportu Tomasz Lipiec mógłby odwołać z PZPN kuratora. Powołałby go wtedy ponownie sąd, co już nie jest traktowane przez piłkarskie władze jako ingerencja państwa. Pozwoliłoby to na uniknięcie zawieszania polskiej reprezentacji oraz klubów przez FIFA.

"Mnie osobiście jest wstyd, że w polskiej piłce panuje prywata i brak choćby najcieńszej nici porozumienia. Bo zarząd zamiast podać się do dymisji i starać się jakoś ratować nasz futbol, stanął okoniem. Zwyciężył prywatny interes" - narzeka Boniek.

Jeden z naszych najlepszych piłkarzy w historii proponuje, by spotkanie, na którym zarząd miałby podać się do dymisji, odbyło się już w najbliższy poniedziałek. "Jesteśmy cywilizowanym krajem w środku Europy, a szukamy pomocy na zewnątrz. Gdy słyszę głosy, że <Listkiewicz załatwi z Blatterem, że nas nie zawieszą>, to chce mi się śmiać. Usiądźmy do rozmów i zróbmy porządek w pięć minut. Bo jak się w tym czasie nie da, to lepiej dać sobie spokój. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że rozwiązanie, które ja proponuję, już znalazło przeciwników. Jak to w Polsce. Pomysły Bońka są chore, ale jakby wypowiedział je jakiś pan Champagne ze Szwajcarii, to wszyscy cmokaliby z zachwytu" - mówi "Faktowi" Boniek.

Zaznacza on także, że w Niemczech chciałby się trochę odprężyć i uciec od kłopotów naszej piłki. Ale jeśli Platini zostanie szefem UEFA, to tak naprawdę "Zibi" nie będzie miał wyjścia... Na jego pomoc liczą polscy kibice, a 25 lat przyjaźni z Platinim to nie byle co.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj