Dziennik Gazeta Prawana logo

Rewolucja w przepisach gry w piłkę nożną. Czerwona kartka za zasłanianie ust

3 marca 2026, 07:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rewolucja w przepisach gry w piłkę nożną. Czerwona kartka za zasłanianie ust
Rewolucja w przepisach gry w piłkę nożną. Czerwona kartka za zasłanianie ust/Shutterstock
Gianni Infantino jest zwolennikiem karania czerwoną kartką zawodników, którzy podczas sprzeczek i awantur zasłaniają usta, aby nie dało się z ruchu warg odczytać, co mówią. Prezydent FIFA zasugerował, że nowy przepis może obowiązywać w tegorocznych mistrzostwach świata.

Czerwona kartka za zasłanianie ust

Kwestia zasłaniania ust poruszyła piłkarskie środowisko w lutym, przy okazji meczu barażowego o awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Benficą Lizbona a Realem Madryt. W stolicy Portugalii tak zachował się argentyński gracz gospodarzy Gianluca Prestianni, który powiedział coś do Brazylijczyka Viniciusa Juniora. Ciemnoskóry napastnik zgłosił to jako obelgę na tle rasowym, a Europejska Unia Piłkarska (UEFA) prowadzi w tej sprawie dochodzenie.

Jeśli piłkarz zasłania usta i coś mówi, a jest to coś rasistowskiego, to naturalnie musi zobaczyć czerwoną kartkę. Należy założyć, że powiedział coś, czego nie powinien, bo w przeciwnym razie nie musiałby zasłaniać ust. Jeśli nie masz nic do ukrycia, to nie chowasz się, kiedy coś mówisz - ocenił Infantino na antenie Sky News.

Na razie obowiązuje zasada domniemania niewinności

Trener Benfiki Jose Mourinho w niedzielę zastrzegł, że na razie obowiązuje zasada domniemania niewinności, ale „jeśli” - to słowo portugalski szkoleniowiec podkreślił wielokrotnie - Prestianni zostanie uznany za winnego, będzie to oznaczało koniec współpracy.

Jeśli się potwierdzi, że mój zawodnik nie uszanował zasad, które wyznajemy ja i Benfica, jego kariera przy mnie się zakończy. Nigdy już nie spojrzałbym na niego w ten sam sposób. Piłkarza można lubić, ale nie bezwarunkowo wspierać - tłumaczył.

Real wygrał w Lizbonie 1:0, a w rewanżu u siebie 2:1 (Prestianni był na to spotkanie zawieszony przez UEFA) i awansował do 1/8 finału, w której zmierzy się z Manchesterem City.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii. Każdy trafi minimum 5/10. Komplet punktów zdobędzie 70 proc. z was »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj