A skąd! Myślałem, że zwycięzcą plebiscytu będzie Kostas Chalkias z Arisu Saloniki. Dlatego nie słuchałem rad kolegów z Panathinaikosu, którzy od tygodnia powtarzali: "Chłopie,
szykuj oryginalne przemówienie, bo na pewno zdobędziesz to trofeum". Nie zrobiłem tego, no i potem musiałem improwizować (śmiech). Ta gadka po angielsku wyszła mi chyba całkiem
nieźle, skoro dostałem owacje na stojąco. To była bardzo sympatyczna gala.
Mam dobrą wiadomość - wracam na boisko! Trener zapewnił mnie, że wystąpię w czwartkowym meczu Pucharu UEFA z Atletico Madryt.
Nie mam pojęcia! W dziewięciu spotkaniach, w których broniłem, wpuściłem tylko dwa gole, a potem usiadłem na ławce. Rzecz w tym, że nasz szkoleniowiec uwielbia stosować system rotacyjny. W
tym sezonie dał już szansę... 28 zawodnikom!
Jeśli zdobędziemy choć punkt, wygramy grupę Pucharu UEFA. Bardzo chcemy awansować z pierwszego miejsca. Zwycięzca grupy nie trafia w drugiej rundzie na zespoły, które odpadły z Ligi
Mistrzów. Jesteśmy mocni, myślę, że możemy powalczyć o Puchar UEFA. Choć priorytetem jest dla nas wygranie ligi na stulecie klubu.
Oni grają cudownie w Lidze Mistrzów, ale w ekstraklasie już niczym się nie wyróżniają. Po Nowym Roku zagramy dwukrotnie z Olympiakosem i wtedy niepozostawimy wątpliwości, kto jest
lepszy.