Bach oświadczył również po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, że "nie nadszedł jeszcze czas" na zmianę stanowiska MKOl, rekomendującego wykluczenie sportowców z państw-agresorów - Rosji i Białorusi ze wszystkich międzynarodowych wydarzeń sportowych.

Reklama

Wspieramy ich (ukraińskich sportowców), abyśmy mogli zobaczyć ich na igrzyskach olimpijskich w Paryżu 2024 i zimowych igrzyskach olimpijskich 2026 w Cortina d'Ampezzo i Mediolanie (...) i żeby ukraińska flaga była wysoko podniesiona - oświadczył.

W tym celu MKOl potroi fundusz, który założyliśmy na samym początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę (24 lutego - PAP) z 2,5 do 7,5 mln dolarów, co jest wkładem tylko Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego - podkreślił.

Bach dodał, że były słynny tyczkarz, a obecnie szef Ukraińskiego Komitetu Olimpijskiego Siergiej Bubka ze swojej strony będzie kontynuował prace koordynacyjne w celu zebrania innych funduszy.

Ponadto "w ciągu roku" zostanie zwołana konferencja darczyńców ruchu olimpijskiego, w tym partnerów i sponsorów MKOl, aby pomóc w odbudowie ukraińskiej infrastruktury sportowej.

Zapewniliśmy też prezydenta (Zełenskiego), że podtrzymujemy stanowisko, przyjęte przez nas na samym początku wojny, które jest bardzo jasne (...), w tym nasze zalecenia dla międzynarodowych federacji (sportowych), aby nie zapraszać sportowców z Rosji i Białorusi na międzynarodowe zawody. Teraz nie czas na zniesienie tych zaleceń - oświadczył.