Znany strongman Artur „Waluś” Walczak walczy o życie. Zawodnik jest w śpiączce po piątkowej walce na gali PunchDown 5.
Do tragedii doszło podczas piątkowego pojedynku "na liście". "Waluś" mierzył się Dawidem "Zalesiem" Zalewskim, który jest mistrzem tego rodzaju walki. Uderzenie przeciwnika znokautowało Walczaka, który stracił przytomność.
Przyjaciel poszkodowanego Piotr Witczak, znany jako Bonus BGC, zarzuca organizatorom, że strongman za długo czekał na karetkę.
relacjonował Bonus BGC.
Do zarzutów, poprzez wpis na Instagramie, odniosła się federacja PunchDown:
- napisano w oświadczeniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|