Pierwotnie Tszyu miał się zmierzyć z Charlo, który posiada pasy WBO, WBC, IBF i WBA wagi półśredniej, w styczniu, jednak Amerykanin złamał wtedy lewą rękę. Australijczyk walczył więc z Harrisonem, byłym mistrzem WBC i jedynym bokserem, który pokonał Charlo.
Właśnie pokonałem tego, który wygrał z Charlo. Kim mnie to czyni? Wysłałem wyraźną wiadomość. Nadchodzę - powiedział 28-letni Australijczyk na ringu tuż po zakończonej walce.
To będzie ciężka walka, bo on wychodzi do przodu, ale myślę, że jest idealny dla mojego stylu. Wiem, że nie będzie w stanie przyjąć mojego ciosu, ponieważ mój cios jest inny - przyznał Charlo w niedzielnym wywiadzie telewizyjnym, dodając, że do lata będzie gotowy na pojedynek z Tszyu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.