Pierwotnie Tszyu miał się zmierzyć z Charlo, który posiada pasy WBO, WBC, IBF i WBA wagi półśredniej, w styczniu, jednak Amerykanin złamał wtedy lewą rękę. Australijczyk walczył więc z Harrisonem, byłym mistrzem WBC i jedynym bokserem, który pokonał Charlo.

Reklama

Właśnie pokonałem tego, który wygrał z Charlo. Kim mnie to czyni? Wysłałem wyraźną wiadomość. Nadchodzę - powiedział 28-letni Australijczyk na ringu tuż po zakończonej walce.

To będzie ciężka walka, bo on wychodzi do przodu, ale myślę, że jest idealny dla mojego stylu. Wiem, że nie będzie w stanie przyjąć mojego ciosu, ponieważ mój cios jest inny - przyznał Charlo w niedzielnym wywiadzie telewizyjnym, dodając, że do lata będzie gotowy na pojedynek z Tszyu.