Szeremeta w Paryżu sprawiła wielką niespodziankę. Przed igrzyskami nasza reprezentantka nie była wymieniana w gronie kandydatek do miejsca na podium.
W finale Szeremeta była bez szans
Szeremeta jednak walczyła bez kompleksów i respektu dla bardziej utytułowanych rywalek. Takie podejście otworzyło jej drogę do walki o złoty medal.
W finale Szeremeta zmierzyła się Lin Yu-ting. Tajwanka wokół płci, której było i jest sporo zamieszania wygrała jednogłośnie. Polce na pocieszenie pozostał srebrny medal i tytuł wicemistrzyni olimpijskiej.
Szeremeta zajmie się akrobatyką i tańcem na rurze
Po powrocie do kraju Szeremeta były rozchwytywane przez media i sponsorów. Dopiero teraz ma czas na odpoczynek. Do boksu nie zamierza prędko wracać.
Jak sama ujawniła w rozmowie z Polsat Sport do treningów zamierza wrócić za kilka dni, ale nie będzie to ring ani sala bokserska. Teraz nie mam treningów, można powiedzieć, że odpoczywam. W następnym tygodniu wracam do różnych sportów, ale nie boksu. Do akrobatyki i pole dance'u - powiedziała pięściarka.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.