Dziennik Gazeta Prawana logo

Julia Szeremeta "zlała" Chinkę. Polka w ćwierćfinale mistrzostw świata

7 września 2025, 19:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Julia Szeremeta "zlała" Chinkę. Polka w ćwierćfinale mistrzostw świata
Julia Szeremeta "zlała" Chinkę. Polka w ćwierćfinale mistrzostw świata/East News
Julia Szeremeta awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata w boskie. Wicemistrzyni olimpijska w swojej pierwszej walce na turnieju w Liverpoolu wygrała w kategorii 57 kg z Chinką Yan Cai 5:0. Niestety w niedzielnych pojedynkach odpadli Nikolas Pawlik (55 kg) i Nikodem Kozak (80 kg).

Szeremeta wygrała wszystkie rundy

Szeremeta tradycyjnie walczyła z opuszczonymi rękawicami. Doskonale wyczuwała dystans, wyprowadzając prawe proste. Po pierwszej rundzie jedynie sędzia z Mongolii wskazał prowadzenie Chinki. W następnych rywalka starała się atakować, ale często nadziewała się na kontry. Przewaga szybkości Polki była bardzo wyraźna, która wygrała wszystkie rundy.

Szeremeta w pierwszej rundzie miała tzw. wolny los. Jej następną przeciwniczką będzie w środę Karina Ibragimowa z Kazachstanu, która pokonała 5:0 Angielkę Elise Glynn.

Pawlik i Kozak trafili na trudnych rywali

Z biało-czerwonych w porannej serii niedzielnej walczyło dwóch Polaków. Obaj jednogłośnie przegrali swoje pojedynki. Najpierw Nikolas Pawlik (55 kg) w drugiej turze eliminacji walczył z Chińczykiem Chuangiem Liu. Niższy od rywala Polak starał się skracać dystans, ale na niewiele się to zdało. Przegrał wszystkie rundy, a w ostatniej dodatkowo otrzymał ostrzeżenie za nisko pochyloną głowę.

Z kolei na jeszcze trudniejszego przeciwnika, Uzbeka Jovokhira Ummataliewa, w tej samej fazie eliminacji trafił Nikodem Kozak (80 kg). Dla mistrza Polski była to okazja do rewanżu za przegrany pojedynek w ćwierćfinale tegorocznego Memoriału Feliksa Stamma. Uzbek został później triumfatorem warszawskiego turnieju, a w Liverpoolu potwierdził swoją klasę. Mistrz Azji miał pod kontrolę przebieg walki i zasłużenie wygrał.

Mistrzostwa świata zakończą się 14 września

Rozgrywane pod egidą mającej poparcie MKOl nowej federacji World Boxing mistrzostwa, w których po raz pierwszy równocześnie rywalizują pięściarze i pięściarki, zakończą się 14 września.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkandal na meczu w Lublinie. Prowokowali ukraińskich kibiców rosyjską flagą »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj