Dziennik Gazeta Prawana logo

Wrak bolidu Kubicy nie pójdzie na złom

13 października 2007, 16:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Po tak straszliwym wypadku - jak ten, który Polak miał podczas Grand Prix Kanady - każde auto poszłoby do złomowania. Ale nie bolid Roberta. "Wykorzystamy je do symulacji, aby zobaczyć, co możemy jeszcze poprawić w kwestiach bezpieczeństwa" - wyjaśnia główny inżynier zespołu BMW Sauber Willy Rampf.
Kierownictwo BMW zdecydowało się nie oddawać samochodu Kubicy na złom, lecz przetransportować go do Europy, do fabryki zespołu w Hinwil. Tam inżynierowie dokładnie oglądają każdy element, analizują uszkodzenia, sprawdzają, gdzie i jak działały największe siły i wprowadzają wszystkie dane do potężnego komputera.

Wyniki mają w przyszłości pomóc w zbudowaniu jeszcze bezpieczniejszego pojazdu. "W ten sposób otrzymamy kompletny obraz wypadku. Dane, które przetworzy komputer, pozwolą nam na ulepszenie w konstrukcji kabiny kierowcy (monocouque)" - mówi na łamach "Super Expressu" Rampf.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj