Dziennik Gazeta Prawana logo

1. liga żużlowa też chce wystartować. "Trzeba podopinać budżety"

28 kwietnia 2020, 19:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Żużel
<p>Żużel</p>/Shutterstock
Ekstraliga żużlowa zainauguruje sezon 12 czerwca, ale nie wiadomo, co będzie z rozgrywkami pierwszej ligi. "Jest wola klubów, by rozegrać ten sezon z meczami bez kibiców" - powiedział przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego Piotr Szymański.

Pierwszoligowcy są w znacznie trudniejszym położeniu niż kluby z ekstraligi, które mogą liczyć na milionowe wsparcie z tytułu praw telewizyjnych i marketingowych. Mecze 1. ligi będą pokazywane w telewizji, ale środki pozyskane od nadawcy są znacznie skromniejsze. Dlatego szefowie klubów muszą szukać oszczędności i liczyć każdą złotówkę. Szymański widzi jednak światełko w tunelu i wierzy, że w połowie lipca dojdzie do inauguracji pierwszej ligi. Jej zakończenie wstępnie zaplanowano na koniec października.

 - podkreślił Szymański.

Jak dodał, najważniejsza jest jednak wola klubów - a prezesi chcą, by ten sezon się odbył.

- przyznał.

W składach drużyn nie brakuje zawodników szwedzkich czy duńskich, a te federacje chcą również rozegrać sezon ligowy. W tym przypadku obcokrajowcy mogą stanąć przed trudnym wyborem.

Kwestia obostrzeń związanych z przekraczaniem granic będzie decydować również o tym, czy w pierwszej lidze wystartuje łotewski Lokomotiv Daugavpils.

 - wyjaśnił.

Dla klubów jazda bez kibiców to poważny problem. To właśnie wpływy z karnetów, biletów czy dnia meczowego stanowią nawet 30-35 procent budżetu. Jak zaznaczył menedżer Car Gwarant Start Gniezno Rafael Wojciechowski, dopięcie budżetu będzie arcytrudne.

 - tłumaczył.

W innym wielkopolskim klubie - Ostrovii również sprawy finansowe i budowanie nowego budżetu są największym wyzwaniem. W Ostrowie, podobnie jak Gnieźnie, jednym z głównych sponsorów byli kibice.

 - wyjaśnił prezes Arged Malesy TŻ Ostrovii Radosław Strzelczyk.

Jak dodał, udało się osiągnąć wstępne porozumienie z zawodnikami w kwestii nowych umów.

Podobnie sytuacja wygląda w drugiej lidze, która w sezonie 2020 roku miała odbyć się w sześciozespołowym składzie. Kluby, łącznie z nowicjuszem - niemieckim Wolfe Wittstock, są zainteresowani startem. Nie jest ona transmitowana, ale jak zdradził szef GKSŻ, są wstępne zapytania ze strony stacji telewizyjnych.

Szymański poinformował również, że jest także wola rozegrania w tym roku najważniejszych turniejów - Złotego Kasku, indywidualnych mistrzostw Polski seniorów i juniorów oraz mistrzostw Polski par klubowych.

podsumował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj