Dziennik Gazeta Prawana logo

Tour de France w 2024 roku po raz pierwszy w historii bez mety w Paryżu

25 października 2023, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Dyrektor Tour de France Christian Prudhomme
Dyrektor Tour de France Christian Prudhomme/PAP/EPA
Po raz pierwszy w sięgającej 1903 roku historii kolarskiego Tour de France wyścig nie zakończy się w Paryżu. Podczas środowej prezentacji trasy przyszłorocznej edycji organizatorzy tłumaczyli, że unikają stolicy ze względu na igrzyska olimpijskie. Metę przeniesiono do Nicei.

Wielka Pętla w 2024 roku wyruszy 29 czerwca z Florencji i pozostanie na terenie Włoch na pierwsze cztery etapy. W Alpy peleton wjedzie już czwartego dnia i wróci w góry pod koniec imprezy, w tym na ostatni etap - jazdę indywidualną na czas 21 lipca z Monako do Nicei, blisko 3500 km od miejsca startu w Toskanii.

Ostatnie trzy, cztery dni będą bardzo wymagające, bo będziemy w górach. Robiliśmy wszystko, żeby uniknąć Paryża ze względu na igrzyska. Dostępnych jest tylko 28 tysięcy funkcjonariuszy policji i wiedzieliśmy, że nie uda się zwiększyć tej liczby - powiedział Agencji Reutera dyrektor wyścigu Christian Prudhomme.

Zmagania olimpijskie w Paryżu zaplanowane są na 26 lipca - 11 sierpnia.

Ostatnie dwie edycje TdF wygrał Duńczyk Jonas Vingegaard.

W środę ogłoszono także trasę kobiecego wyścigu. Rozpocznie się on 12 sierpnia w Rotterdamie, trzy pierwsze etapy odbędą się na terenie Holandii, czwarty poprowadzi z tego kraju do sąsiedniej Belgii (Liege i Bastogne), a do Francji peleton wjedzie 15 sierpnia na piątym etapie.

Ostatni zakończy się trzy dni później na znanym z męskiej Wielkiej Pętli prestiżowym podjeździe na L'Alpe d'Huez. Cała trasa wyścigu liczyć będzie 946,3 km.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMajchrzak pożegnał się z Wimbledonem. Odpadł po pięciosetowym horrorze »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj