Rozesłany dokument jest podobny do tego obowiązującego w "bańce" w Walt Disney World Resort w Orlando na Florydzie, gdzie w tym roku dokończono sezon, przerwany z powodu pandemii koronawirusa.

Reklama

Przewidziane w nim procedury, mające obowiązywać również w trakcie zgrupowań, a także meczów przedsezonowych, które będą rozgrywane od 11 grudnia, muszą jeszcze zostać zatwierdzone przez związek zawodników (NBPA).

Zgodnie z tym dokumentem, wszyscy koszykarze przygotowujący się do wznowienia treningów najpierw indywidualnie, a następnie zbiorowo 4 i 6 grudnia, będą musieli poddać się testom na obecność Covid-19. Oprócz zawodników, także trenerzy i inni pracownicy będą musieli poddawać się codziennie takim badaniom. Liga ostrzegła zespoły, że pomimo wszelkich środków ostrożności "jest prawdopodobne, że niektórzy ludzie zarażą się koronawirusem".

W związku z tym władze NBA zachęcają kluby do przygotowania planów pomocy dla członków zespołu gości lub sędziów w przypadku pozytywnego wyniku testu jednego z nich - na przykład zapewniając im izolowane mieszkania i udzielając niezbędnej pomocy.

Gracz, który zaraził się wirusem, może powrócić do gry na dwa sposoby. Jeden to negatywny wynik dodatkowego testu PCR, przy uprzednich co najmniej dwóch kolejnych wynikach negatywnych. Drugi to poddanie się izolacji, trwającej co najmniej 10 dni. Zawodnik, zanim będzie mógł wrócić do treningów, musi również przejść test układu krążenia.

Jeśli chodzi o drużyny grające na wyjazdach, ekipy nie mogą przekraczać 45 osób. Liga zaleca ograniczenie kontaktów, przypominając jednocześnie o znaczeniu noszenia maski i utrzymywania dystansu społecznego. Ekipie może towarzyszyć jedna lub dwie osoby, których zadaniem będzie zarządzanie testami.

Między początkiem lipca a połową października w "bańce" na Florydzie, gdzie dokończono sezon NBA, żaden zawodnik ani trener nie zaraził się koronawirusem. Ponieważ w nadchodzących rozgrywkach weźmie udział 30 drużyn, ryzyko narażenia na Covid-19 będzie znacznie wyższe.

Wskaźniki pandemii nigdy tak nie rosły w Stanach Zjednoczonych jak obecnie: według Johns Hopkins University liczba nowych dziennych przypadków zakażenia Covid-19 przekroczyła w piątek 200 tysięcy.