Oznacza to wzrost o 8,7 proc. w porównaniu do poprzedniego roku. W 2020 r. nowojorczycy zanotowali finansowy wzrost o 15 proc. Największe dochody w ostatnich latach generowała przede wszystkim umowa z lokalną telewizją. Spadł natomiast, z powodu pandemii, ten segment dochodów, który wynikał z funkcjonowania w najbogatszym środowisku sportowym, jakim jest nowojorska aglomeracja.

Reklama

Paradoksem jest to, że Knicks od 2000 r. mają jedną wygraną serię w play off, a w posezonowej rywalizacji o mistrzostwo NBA pojawili się ostatni raz w 2013 r. Ostatnie mistrzostwo wywalczyli w 1973 r.

Ich obecny bilans w sezonie zasadniczym to 11 wygranych i 15 porażek, co daje im... ostatnie miejsce w Atlantic Division.

Spadek Los Angeles Lakers

Na drugie miejsce w rankingu "Forbesa" awansowała sensacyjnie drużyna Golden State Warriors (m.in. ze względu na przenosiny do nowej hali) - 4,7 mld dol. (w 2020 r. było to 4,3 mld dol.), której zabrakło w play off. Trzecie miejsce (spadek z drugiego) zajęła mistrzowska ekipa Los Angeles Lakers z wartością 4,6 mld dol. (w ubiegłym roku 4,4 mld dol.).

W pierwszej piątce są jeszcze Chicago Bulls - 3,3 mld dol. i Boston Celtics - 3,2 mld dol.

Ostatnie miejsca zajmują - bez wzrostu rok do roku - New Orleans Pelicans - 1,6 mld dol. i Memphis Grizzlies -1,3 mld dol.

Pandemia odcisnęła piętno

Średnia wartość klubu ligi NBA to 2,2 mld dol., co oznacza, 4-procentowy wzrost w stosunku rok do roku. Na początku 2020 r. po raz pierwszy w historii przekroczona została bariera 2 miliardów.

Wpływ na wolniejszy wzrost wartości miała pandemia COVID-19, która sprawiła, że drużyny rozegrały nie tylko 80 procent meczów sezonu regularnego, ale od marca nie rywalizowały do końca lipca. Walka została wznowiona w „bańce” pod Orlando na Florydzie z udziałem 22 zespołów. W ekspresowym tempie dokończono sezon zasadniczy, a następnie grano mecze play off - wszystkie bez udziału publiczności.