W zespole z Arizony najlepiej wypadł Devin Booker zdobywając 28 pkt. O jeden mniej wpisał na swoje konto Chris Paul, który miał także osiem asyst. Wśród gospodarzy najlepiej wypadł Nikola Jokic - zdobył 32 pkt, miał 20 zbiórek i 10 asyst. Serb odebrał statuetkę dla najlepszego zawodnika sezonu zasadniczego, jednak jego świetna postawa na parkiecie nie pomogła zespołowi uchronić się przed porażką.

Reklama

Ekipie "Słońc" brakuje już tylko jednej wygranej do pierwszego od sezonu 2009/10 awansu do Finału Konferencji Zachodniej. Natomiast sytuacja Nuggets jest coraz trudniejsza. Jeżeli przegrają kolejny mecz, to odpadną z serii play-off bez wygranej. Taka sytuacja może mieć miejsce po raz pierwszy od sezonu 2007/08, gdy w pierwszej rundzie wyeliminowali ich Los Angeles Lakers.

Drużyna Philadelphia 76ers wróciła po porażce w pierwszym spotkaniu z Atlanta Hawks do swojego dobrego poziomu. Najpierw na własnym parkiecie wyrównała stan rywalizacji do 1-1, a w piątek pokonała rywali na wyjeździe 127:111 i prowadzi 2-1.

Joel Embiid wywalczył 27 punktów, miał też dziewięć zbiórek oraz osiem asyst, a skrzydłowy Tobias Harris zanotował 22 pkt i osiem zbiórek. O zwycięstwie zadecydowała trzecia kwarta wygrana przez gości 34:19.

W następnym meczu w zespole 76ers prawdopodobnie nie wystąpi 34-letni Danny Green, który już w czwartej minucie piątkowego meczu nabawił się urazu łydki i zszedł z parkietu. Problemy z kolanem ma także lider zespołu Joel Embiid, ale jak twierdzi "nie poddaje się, będzie walczył, gdyż tak już jest od czasu, gdy gra w koszykówkę".