Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga NBA. DeRozan znów zapewnił zwycięstwo Chicago Bulls

2 stycznia 2022, 10:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
DeMar DeRozan
<p>DeMar DeRozan</p>/Newspix
Koszykarze Chicago Bulls pokonali na wyjeździe Washington Wizards 120:119 w sobotnim meczu ligi NBA. To było ich siódme zwycięstwo z rzędu, a zapewnił im je DeMar DeRozan, który trafił równo z końcową syreną, tak jak dzień wcześniej w meczu z Indiana Pacers.

Według serwisu "Basketball Reference" DeRozan jest pierwszym w historii NBA graczem, który trafił dające zwycięstwo rzuty równo z końcową syreną przez dwa dni z rzędu.

Z Pacers w piątek Bulls wygrali 108:106. Wówczas DeRozan przechwycił niedokładne podanie i trafił "trójkę" równo z upływem czasu spotkania.

W sobotę także w kluczowym momencie popisał się celnym rzutem zza łuku. Bulls przegrywali 117:119 i mieli dokładnie 3,3 s na przeprowadzenie ostatniej akcji. Piłka z boku boiska trafiła do DeRozana, który odwrócił się i trafił do kosza, choć próbowało go zablokować dwóch rywali.

- powiedział bohater wieczoru.

To była jedyna tego dnia próba DeRozana za trzy punkty. W całym spotkaniu zapisał na swoim koncie 28 pkt, dziewięć zbiórek i pięć asyst.

W ekipie Wizards na wyróżnienie zasługują Kyle Kuzma - 29 pkt i 12 zbiórek oraz Bradley Beal - 27 pkt, 17 asyst i cztery przechwyty.

Bulls z bilansem 24 zwycięstw i 10 porażek zajmują pierwsze miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Tuż za nimi plasuje się ekipa Brooklyn Nets (23-11). Nowojorczycy w sobotę ulegli u siebie Los Angeles Clippers 116:120.

O wygranej gości zadecydowała świetna w ich wykonaniu czwarta kwarta. Zdobyli w niej 40 punktów, a rywalom pozwolili na uzyskanie 29.

Liderem Clippers był Eric Bledsoe - 27 pkt. Wśród Nets James Harden miał triple-double, na które złożyło się 34 pkt, 13 asyst i 12 zbiórek. Kevin Durant dołożył 28 pkt i dziewięć zbiórek.

Clippers (19-18) są na szóstej pozycji w Konferencji Zachodniej. Prowadzi ekipa Golden State Warriors (28-7), która minionej nocy pokonała Utah Jazz 123:116. W tym przypadku także kluczowa była ostatnia część meczu, wygrana przez "Wojowników" różnicą 12 punktów.

W drużynie Warriors tradycyjnie prym wiódł Stephen Curry. Słynny strzelec trafił sześć z 12 rzutów za trzy i uzyskał 28 pkt. Wśród pokonanych 20 pkt i 19 zbiórek miał francuski środkowy Rudy Gobert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz o PRL. 89 proc. zaliczy wpadkę na drugim pytaniu. 7/10 tylko dla mistrzów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj