Dziennik Gazeta Prawana logo

NBA. Brooklyn Nets gorsi od Utah Jazz. To ich 7. porażka z rzędu

5 lutego 2022, 09:18
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Donovan Mitchell
<p>Donovan Mitchell</p>/Newspix
Uchodzący przed sezonem za jednych z głównych faworytów koszykarze Brooklyn Nets doznali siódmej z rzędu porażki w lidze NBA. Tym razem ulegli na wyjeździe Utah Jazz 102:125 i są na szóstej pozycji w Konferencji Wschodniej.

Grający w mocno okrojonym składzie goście - osłabieni brakiem kontuzjowanych Kevina Duranta, Jamesa Hardena, LaMarcusa Aldridge'a i Joe Harrisa - już do przerwy tracili ponad 20 punktów.

Najlepiej w ich szeregach zaprezentował się rezerwowy pierwszoroczniak Cam Thomas - 30 pkt, a gracze pierwszej piątki uzbierali ich w sumie... 28, z czego 15 Kyrie Irving.

 - zaznaczył szkoleniowiec nowojorczyków Steve Nash.

Wśród gospodarzy wyróżnili się wracający po urazie Donovan Mitchell - 27 punktów i Chorwat Bojan Bogdanovic - 19 pkt i 11 zbiórek. Ekipa z Salt Lake City z bilansem 32-21 jest na czwartej pozycji na Zachodzie. Nets (29-23), którzy mają najdłuższą obecnie serię porażek, plasują się na szóstym miejscu na Wschodzie.

Perfekcyjne spotkanie Vucevica

W tej konferencji brylują koszykarze Chicago Bulls (33-19), którzy w piątek pokonali na wyjeździe Indiana Pacers 122:115.

Perfekcyjne spotkanie rozegrał środkowy gości Nikola Vucevic - w ciągu 37 minut uzyskał 36 punktów, 17 zbiórek, cztery asysty i trzy bloki. Mierzący 213 cm urodzony w Szwajcarii reprezentant Czarnogóry zdominował walkę pod koszami, gdzie miał wyraźną przewagę wzrostu nad osłabionymi kadrowo rywalami.

 - zaznaczył Vucevic.

31 "oczek" dla Bulls zdobył ich lider DeMar DeRozan. Gospodarzom - 13. lokata na Wschodzie z bilansem 13-35 - nie pomogły rekordowe w sezonie 42 punkty Carisa LeVerta, który miał też osiem asyst i pięć zbiórek.

Doncic poprowadził Mavericks do 30. wygranej

Zwycięstwo numer 30 w tym sezonie odniósł zespół Dallas Mavericks. W wygraną z Philadelphia 76ers 107:98 największy wkład miał Luka Doncic - 33 pkt, 15 asyst i 13 zbiórek. W pierwszej kwarcie po interwencji Słoweńca mecz przerwano na 40 minut, gdyż konieczna była wymiana... krzywej obręczy.

Z dorobkiem 27 pkt liderem gości był Kameruńczyk Joel Embiid.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj