Dziennik Gazeta Prawana logo

NBA. Grizzlies lepsi od Bulls w meczu na szczycie. Show Ja Moranta

27 lutego 2022, 11:01
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ja Morant
<p>Ja Morant</p>/Newspix
Ja Morant z Memphis Grizzlies uzyskując 46 punktów walnie przyczynił się do wyjazdowej wygranej swojego zespołu z Chicago Bulls 116:110 w meczu czołowych drużyn koszykarskiej ligi NBA.

22-letni Morant, który w NBA gra od 2019 roku, uchodzi za jedno z odkryć tego sezonu. Sobotnie spotkanie było piątym, w którym uzyskał co najmniej 40 punktów. Jednak 46 to jego oraz klubowy rekord w sezonie regularnym, gdyż w ostatnim play off zdobył 47 w potyczce z Utah Jazz.

Gościom udało się ograniczyć skuteczność DeMara DeRozana, który co prawda po raz 10. z rzędu osiągnął granicę 30 pkt - uzyskał 31 - co jest najdłuższą taką serią od 31 lat i wyczynu słynnego Michaela Jordana, ale z gry trafił tylko 10 z 29 prób. Tym samym na ośmiu zakończył rekordową w lidze NBA serię spotkań, w których zdobywał co najmniej 35 "oczek" przy minimum 50-procentowej skuteczności rzutów z gry.

Grizzlies (42-20) w Konferencji Zachodniej ustępują tylko Phoenix Suns (49-11) i Golden State Warriors (43-17).

Pierwsza od siedmiu meczów porażka "Byków" kosztowała je utratę pozycji lidera Konferencji Wschodniej. Obecny bilans ekipy z Chicago to 39 zwycięstw i 22 przegrane, a lepsi są Miami Heat (40-21). Zespół z Florydy po raz 40. wygrał w sobotę, kiedy we własnej hali pokonał San Antonio Spurs 133:129.

Popovich musi poczekać

Trener "Ostróg" Gregg Popovich musi jeszcze poczekać na 1335. zwycięstwo w NBA, czym wyrównałby ligowy rekord Dona Nelsona. Tym razem na przeszkodzie stanął mu podopieczny z reprezentacji USA Bam Adebayo - uzyskał najwięcej w sezonie 36 punktów, miał siedem zbiórek, cztery asysty i trzy bloki.

Przebudzili się uchodzący przed sezonem za faworyta rywalizacji koszykarze Brooklyn Nets. Kyrie Irving zdobył 38 punktów i poprowadził drużynę do wygranej z broniącymi tytułu Milwaukee Bucks 126:123.

Irving z powodu niezaszczepienia się przeciw COVID-19 nie może grać na terenie Nowego Jorku i występuje tylko w meczach wyjazdowych. Sobotnie spotkanie było zaledwie 15. z jego udziałem w tym sezonie, ale bardzo emocjonalnym.

 - zaznaczył Irving.

Nets (32-29), którzy muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Kevina Duranta i niedawno zdecydowali się na zasadnicze przemeblowanie składu, oddając m.in. Johna Hardena do Philadelphii 76ers, wygrali tylko dwa z ostatnich 15 meczów i spadli na ósmą pozycję na Wschodzie.

Zespół z Milwaukee, w którym tym razem najskuteczniejszy był z 30 pkt Bobby Portis, z bilansem 36-25 jest piąty w tej konferencji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj