Anwil był organizatorem Final Four rozgrywek Północnoeuropejskiej Ligi Koszykarzy. W zmaganiach brały udział zespoły z Łotwy, Litwy, Estonii i Czech, a wcześniej (przed inwazją Rosji na Ukrainę) uczestniczyły także drużyny z Białorusi i Rosji (zostały wykluczone). W fazie grupowej polski zespół wygrał pięć meczów i zajął pierwsze miejsce w tabeli. Jako faworyt przystępował więc do ostatecznej walki o trofeum we własnym mieście. W środę pokonał w półfinale estoński Tartu Ulikool Maks and Moorits 80:74.
Petrasek MVP Final Four
W finale czekało na polski zespół trudniejsze zadanie, co widać było od pierwszych minut czwartkowego meczu. Do przerwy goście — grający fizyczną, twardą koszykówkę — prowadzili 45:42. Przez osiem minut trzeciej odsłony gry trwała walka kosz za kosz. W ostatniej fazie tej kwarty dał o sobie znać świetnie dysponowany Luke Petrasek, co pozwoliło gospodarzom wyjść na prowadzenie 64:58,
Wszystko, co najlepsze w wykonaniu popularnych Rottweilerów kibice, którzy szczelnie wypełnili włocławską Halę Mistrzów, zobaczyli jednak w ostatniej kwarcie. W niej szalał Petrasek, który trafiał "trójkę" za "trójką". Jego dyspozycję strzelecką umiejętnie wykorzystywał rozgrywający Anwilu Kamil Łączyński, który obsługiwał go dokładnymi asystami — tak na obwód, jak i pod sam kosz. Amerykański silny skrzydłowy rzucił ostatecznie 15 punktów. Dwadzieścia jeden "oczek" dołożył James Bell.
Przy ogłuszającym dopingu fanów puchar za zwycięstwo w rozgrywkach Północnoeuropejskiej Ligi Koszykówki wzniósł kapitan Łączyński. MVP turnieju Final Four wybrano Petraska.
W meczu o trzecie miejsce czeski Basket Brno pokonał estońskie Tartu 80:76.
Anwil Włocławek - Siauliai-7bet 90:79 (19:21, 23:24, 22:13, 26:21)
Anwil: Luke Petrasek 25, James Bell 21, Jonah Mathews 16, Ziga Dimec 8, Michał Nowakowski 6, Kyndall Dykes 6, Szymon Szewczyk 3, Kamil Łączyński 3, Maciej Bojanowski 2, Marcin Woroniecki
Siauliai: Gerald Isaiah Armwood 16, Eimantas Stankevicius 16, Martynas Varnas 15, Paulius Danusevicius 11, Daniel Baslyk 10, Donatas Sabeckis 7, Arminas Urbutis 4, Mantas Litvinas 0.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.