Dziennik Gazeta Prawana logo

Kibice Anwilu za porażkę z Legią obarczyli sędziów

4 maja 2022, 20:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnik Anwilu Włocławek Michał Nowakowski (L) i Robert Johnson (P) z Legii Warszawa podczas pierwszego meczu półfinałowego Ekstraklasy koszykarzy
<p>Zawodnik Anwilu Włocławek Michał Nowakowski (L) i Robert Johnson (P) z Legii Warszawa podczas pierwszego meczu półfinałowego Ekstraklasy koszykarzy</p>/PAP
Koszykarze Legii Warszawa pokonali na wyjeździe Anwil Włocławek po dogrywce 83:79. "Niczego jeszcze w tym sezonie nie wygraliśmy, bo dopiero przeszliśmy ćwierćfinał i pierwszy mecz półfinałowy w serii" - powiedział trener gości Wojciech Kamiński.

Anwil przegrywał z Legią przez całe spotkanie. Gonił od połowy pierwszej kwarty i dogonił na 6 sekund przed końcem. Błysk geniuszu Jamesa Bella pozwolił na doprowadzenie do dogrywki. W niej Bell zaczął świetnie i wydawało się, że w pierwszym meczu półfinałowym włocławianie utrzymają przewagę parkietu w tej serii. Wówczas bohaterem zapragnął zostać jednak zawodnik Legii Robert Johnson, którego rzut o tablicę z 10. metra był ozdobą meczu. Po nim gospodarze nie odzyskali już rezonu.

Kibice tłumnie zgromadzeni w Hali Mistrzów winą za porażkę swoich zawodników obarczyli sędziów, których decyzje, m.in. o faulu w ofensywie Bella, były według nich mocno kontrowersyjne. Anwil nie przegrał jednak w środę przez arbitrów, ale przez nieskuteczność i niewykorzystywanie czystych pozycji. Dość powiedzieć, że gospodarze trafili 7 na 29 rzutów za trzy, a wiele prób było z naprawdę dogodnych pozycji.

Trener Legii Kamiński podziękował włocławskim kibicom za stworzenie atmosfery święta koszykarskiego.

- powiedział szkoleniowiec Legii.

Mówiąc o rzucie Johnsona, podkreślał klasę tego zawodnika i jego możliwości.

- podkreślił szkoleniowiec gości. Dodał, że nie brał czasów w dogrywce, bo "trzeba mieć do zawodników zaufanie".

Pytany o znaczenie grania dość wąską rotacją w perspektywie całej serii, Kamiński odpowiedział, że "może to mieć znacznie. - dodał.

Podkoszowy Dariusz Wyka podkreślił, że był to niezwykle wyrównany mecz. - mówił.

Najskuteczniejszy w Legii w środę był Johnson - 22 pkt. W Anwilu 23 "oczka" rzucił Bell.

Trener Anwilu Przemysław Frasunkiewicz zwrócił uwagę na zły początek meczu jego zespołu.

- powiedział Frasunkiewicz.

Dodał, że nie widział nieczystych zagrań gości. - ocenił.

Gracz gospodarzy Marcin Woroniecki podkreślił, że to zawodnicy Legii zachowali w dogrywce więcej zimnej krwi, a jego zespół mając przewagę w dogrywce mógł zagrać spokojniej. - dodał.

Rozgrywający Anwilu Kamil Łączyński doznał groźnie wyglądającej kontuzji. Nie jest jeszcze jasne, czy będzie mógł wrócić już na kolejny mecz.

Drugie spotkanie w serii do trzech zwycięstw odbędzie się w piątek we Włocławku.

Anwil Włocławek - Legia Warszawa 79:83 (14:22, 19:16, 19:18, 16:12, dogr. 11:15)
Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 1-0 dla Legii. Drugie spotkanie w piątek o godz. 17.30 także we Włocławku
Anwil Włocławek: James Bell 23, Jonah Mathews 16, Luke Petrasek 13, Ziga Dimec 8, Szymon Szewczyk 6, Kyndall Dykes 6, Kamil Łączyński 4, Marcin Woroniecki 3, Michał Nowakowski 0
Legia Warszawa: Robert Johnson 22, Jure Skific 11, Raymond Cowels III 11, Muhammad-Ali Abdur-Rahkman 10, Grzegorz Kulka 7, Adam Kemp 7, Grzegorz Kamiński 6, Dariusz Wyka 6, Łukasz Koszarek 3

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurza wokół sędziego Marciniaka. Na polskiego arbitra wpłynęła oficjalna skarga »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj