Polska - Turcja 78:94 (18:26, 18:21, 24:21, 18:26).

Reklama

Polska: Aleksander Balcerowski 12, Jakub Schenk 12, Michał Sokołowski 12, Michał Michalak 10, Dominik Olejniczak 10, Mateuz Ponitka 8, Aaron Cel 5, Michał Kolenda 5, Jakub Garbacz 2, Aleksander Dziewa 2, Jarosław Zyskowski 0;

Najwięcej dla Turcji: Cedi Osman 18, Yigitcan Saybir 14, Sehmus Hazer 13.

Polacy, z kapitanem Mateuszem Ponitką, który był nieobecny na zgrupowaniu w Warszawie, do początku czwartej kwarty dotrzymywali kroku rywalom. W 25. minucie Turcja prowadziła tylko 53:49. Nieudany początek ostatniej części spowodował, że na pięć minut przed końcem spotkania gospodarze prowadzili 84:67.

Reklama

Biało-czerwoni ponownie, choć minimalnie, przegrali walkę pod tablicami (32:33), mieli gorszą skuteczność rzutów za dwa punkty - 51 proc. (17/33) przy 60 Turków (20/33). Ale mieli więcej asyst niż w meczu z Ukrainą - 22, choć aż 17 strat, przy tylko 12 gospodarzy.

Turcja to bardzo wymagający przeciwnik, mający w składzie zawodników NBA. Nasz zespół pokazał dużo większą energię, każdy z zawodników wchodzący na parkiet wniósł coś pozytywnego. Mieliśmy trochę mniej strat i więcej asyst, a przede wszystkim zasłon, które umożliwiają otwarte rzuty i uzyskanie przewag. Cieszę się, że nie baliśmy się grać agresywnie. Wynik nie odzwierciedla tego, co się działo w meczu. Myślę, że idziemy w dobrym kierunku. Czekamy teraz na dołączenie A.J. Slaughtera - powiedział trener kadry Igor Milicic.

Reklama

Kolejnym sprawdzianem Polaków będzie 31. edycja turnieju o Puchar Akropolu w Atenach (17-19 sierpnia). Zmierzą się w nim z uczestnikami Eurobasketu: Grecją, Gruzją i ponownie Turcją. Do drużyny ma dołączyć już naturalizowany rozgrywający A.J. Slaughter.

Biało-czerwoni przygotowują się do wrześniowych ME oraz czekających ich jeszcze w sierpniu meczów o punkty w prekwalifikacjach kolejnych (2025) mistrzostw kontynentu - najpierw (25.08) zmierzą się na stołecznym Torwarze z Chorwacją, także uczestnikiem ME, a trzy dni później zagrają na wyjeździe z Austrią.

Polacy muszą grać w tej fazie, bowiem nie udało im się zakwalifikować do drugiego etapu eliminacji MŚ 2023.

Potem zespół trenera Milicica czeka już udział w Eurobaskecie, gdzie w Pradze w gr. D (2-9 września) rywalizować będą z gospodarzami - Czechami oraz Finlandią, Izraelem, Holandią i Serbią.