Dziennik.pl logo

Liga NBA. Efektowne "wsady" Sochana w zwycięskim meczu z Raptors [WIDEO]

13 lutego 2024, 10:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jeremy Sochan
Jeremy Sochan i Jakob Poeltl/East News
Jeremy Sochan zdobył 16 punktów, a jego San Antonio Spurs wysoko pokonali na wyjeździe Toronto Raptors 122:99, przerywając serię siedmiu porażek. Było to ich 11. zwycięstwo w obecnym sezonie ligi NBA. Reprezentant Polski był tego dnia trzecim strzelcem zespołu.

Sochan trafił 7 z 10 rzutów za dwa punkty

W meczu z jedyną w rozgrywkach drużyną z Kanady reprezentant Polski wyszedł do gry w pierwszej piątce.

Sochan na parkiecie przebywał 30 minut. 

Trafił siedem z 10 rzutów za dwa punkty, spudłował obydwa za trzy, umieścił w koszu obydwa wolne. 

Jego statystyki uzupełniają sześć zbiórek, przechwyt, dwa bloki, dwie straty. Popełnił dwa faule.

Zabrakło dwóch asysty do pobicia rekordu

Spotkanie w Scotiabank Arena w Toronto, które obejrzało 19 800 widzów, od początku do końca przebiegało pod dyktando gości. Jego bohaterem był Francuz Victor Wembanyama, który uzyskał triple-double, zdobywając 27 punktów, 14 zbiórek i rekordowe w karierze 10 bloków, a także pięć asyst i dwa przechwyty. 

20-latek z podparyskiego Le Chesnay został tym samym pierwszym od blisko 34 lat koszykarzem NBA, który w swoim debiutanckim sezonie zanotował dwucyfrowe statystyki w trzech elementach gry, gdy jednym z nich były bloki.

Wcześniej w historii ligi jako pierwszoroczniacy dokonali tego tylko David Robinson (trzykrotnie w sezonie 1989/90), Ralph Sampson (1983/84) i Mark Eaton (1982/83).

Czułem się dzisiaj świetnie. Rozpoczęliśmy mecz w świetnym rytmie, to był mocny start. Cóż, to tylko NBA. Mieliśmy w tym sezonie wzloty i upadki, jeśli chodzi o formę, ale dzisiaj to był zdecydowanie dzień wzlotów – powiedział Wembanyama.

Robił wszystkiego po trochu. Oczywiście jest wszechstronnym i utalentowanym graczem. Ma świetne wyczucie gry i widać to na różne sposoby, niezależnie od tego, czy chodzi o podania, podejmowanie decyzji czy blokowanie rzutów - ocenił grę młodego gwiazdora trener Spurs Gregg Popovich.

Drugim strzelcem "Ostróg" był w poniedziałek Devin Vassell - 25. Zespołowo grający goście mieli w tym meczu w sumie 37 asyst, o jedną mniej od rekordu sezonu.

Sochan oprócz dobrej gry w ataku odegrał ważną rolę w akcjach obronnych zespołu. Przez większość czasu w defensywie był odpowiedzialny za krycie Scottie’ego Barnesa. Skrzydłowy Raptors trafił tej nocy jedynie trzy z 15 rzutów z gry, popełniając również pięć strat.

Jestem dumny z jego dzisiejszego występu. Podjął się wyzwania, bo Barnes to kawał świetnego zawodnika. Przez cały mecz wykonywał jednak świetną pracę. Jeremy jest do tego zdolny – skomentował występ Polaka Popovich.

W ekipie gospodarzy Gradey Dick zdobył 18, a Kanadyjczyk Kelly Olynyk - 17 pkt.

Przed przerwą na Weekend Gwiazd NBA Spurs czeka jeszcze wyjazdowe spotkanie w nocy ze środy na czwartek, w którym ich rywalem będą Dallas Mavericks. Następnie m.in. Sochana czeka występ w meczu Wschodzących Gwiazd w Indianapolis.

Timberwolves liderami na Zachodzie

Spurs (11-43) w tabeli Konferencji Zachodniej zajmują ostatnie, 15. miejsce. Raptors (28-24) są na 12. pozycji w Konferencji Wschodniej.

Liderami na Zachodzie są nadal Minnesota Timberwolves (37-16), którzy w meczu na szczycie tej konferencji wygrali na wyjeździe z Los Angeles Clippers 121:100. Pokonani spadli na trzecie miejsce (35-17), także za pauzujących tego dnia Oklahoma City Thunder (36-17), a przed broniących tytułu Denver Nuggets (36-18).

"Leśne Wilki" zwycięstwo w Los Angeles zawdzięczają znacznie lepszej grze w drugiej połowie. Do przerwy przegrywali 49:53, ale trzecią kwartę wygrali aż 21-punktową różnicą (40:19) i do końca kontrolowali wynik.

Najlepszych zawodników mieli w osobach Anthony'ego Edwardsa - 24 pkt i Karla-Anthony'ego Townsa - 23 i osiem asyst. Francuski środkowy Rudy Gobert dodał 17 pkt, 10 zbiórek i cztery bloki.

Czołowymi strzelcami gospodarzy byli Kawhi Leonard i Paul George - po 18 oraz James Harden 17. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolscy siatkarze w półfinale Ligi Narodów. Po Ukrainie czas na Słowenię »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj