- przyznał.
Bukowiecki mieszka w bloku, ale ma garaż. To właśnie w nim zrobił sobie prowizoryczne miejsce do wykonywania ćwiczeń. Jak sam podkreśla - bardziej do podtrzymywania tego, co już wypracował, aniżeli do budowy czegoś więcej.
- ocenił.
Właśnie teraz powinien był wracać z trzytygodniowego zgrupowania w RPA. Mocno przepracowanego i niezwykle męczącego.
- przyznał.
I właśnie to, że najważniejsza impreza tego sezonu, jaką miały być igrzyska została przesunięta przez pandemię koronawirusa o rok, sprawiła, że Bukowiecki stracił motywację. Do tego dochodzą kolejne wieści o odwołanych zawodach i mityngach.
- powiedział wicemistrz Europy.
Dlatego tak trudno mu teraz ocenić, czy jeśli sezon ruszy, będzie do tego przygotowany.
- podkreślił.
Bukowiecki śledzi także to, co robią lekkoatleci z innych krajów. Zwrócił uwagę przede wszystkim na Szwedów, którzy są teraz na... zgrupowaniu w Vaxjo.
- wspomniał.
Mistrz świata juniorów chciałby, by w tym sezonie odbyły się jakieś zawody lekkoatletyczne. Nie odwołano jeszcze chociażby mistrzostw Europy w Paryżu, które są w planie na ostatni tydzień sierpnia.
- śmiał się.
Pandemia koronawirusa przewróciła sportowy kalendarz do góry nogami. Wiele zawodów jest przełożonych lub odwołanych. W maju powinien rozpocząć się sezon lekkoatletyczny, ale już teraz wiadomo, że żadne mityngi się nie odbędą. Kiedy i czy to będzie w ogóle możliwe, na razie nie wiadomo.