Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrejczyk odpadła w eliminacjach. "Cieszę się, że dostaję po d..., bo to też się przydaje"

21 lipca 2022, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maria Andrejczyk
<p>Maria Andrejczyk</p>/PAP
Maria Andrejczyk nie awansowała do finału rzutu oszczepem w lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Eugene. W eliminacjach wicemistrzyni olimpijska z Tokio osiągnęła dopiero 21. rezultat - 55,47 m. "Cieszę się, że dostaję po dupie, bo to też się przydaje" - powiedziała Polka.

Najlepsza na tym etapie była Japonka Haruka Kitaguchi - 64,32 m. Aby znaleźć się w finałowej dwunastce, należało rzucić co najmniej 59,06.

- mówiła o swoich kłopotach Andrejczyk.

Dodała, że zaszło też wiele zmian w jej życiu sportowym. Doszło m.in. do zmiany trenera. Fin Petteri Piironen zastąpił Karola Sikorskiego.

- podkreśliła wicemistrzyni olimpijska.

Po treningach rzutowych w okresie przygotowawczym, bardzo nieregularnych, Andrejczyk nie mogła podnieść ręki. Jak sama przyznała — regularność była żadna.

- dodała.

W jej głowie są myśli nawet o kolejnej operacji. Ma znów "rozwalony" obrąbek stawowy.

- mówiła o rozlicznych kłopotach zdrowotnych.

Z Eugene Tomasz Więcławski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj