Dziennik Gazeta Prawana logo

Isinbajewa odcięła się od Armii Czerwonej. W Rosji uznano to za zdradę

19 lipca 2023, 14:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jelena Isinbajewa
Jelena Isinbajewa/Newspix
Prezydent Dagestanu Siergiej Mielikow polecił zmienić nazwę stadionu w Machaczkale, którego patronką od sześciu lat była dwukrotna mistrzyni olimpijska w skoku o tyczce, członkini MKOl Jelena Isinbajewa.

Rosyjskie media podają, że powodem decyzji jest publiczne odcięcie się od swojej przeszłości majora rosyjskich sił zbrojnych Isinbajewej. Taka postawa nie spodobała się w jej ojczyźnie.

"Caryca" przebywa na Wyspach Kanaryjskich

Lekkoatletka po zakończeniu kariery w roku 2013 często deklarowała, że przyszłość wiąże z ojczyzną. Isinbajewa brała czynny udział w kampaniach wyborczych Putina w 2012 i 2018 roku. Tyczkarka, która 30 razy poprawiała rekord świata, również dzięki dobrym stosunkom z Kremlem zrobiła karierę w MKOl, którą rozpoczął wybór do Komisji Zawodniczej. Na jej cześć w Machaczkale (z Dagestanu pochodzi jej ojciec - PAP) sześć lat temu jej imieniem nazwano miejscowy stadion.

Niedawno prasa hiszpańska podała, że 41-latka z mężem i dwójką dzieci przebywa na Wyspach Kanaryjskich, na Teneryfie. Hiszpanie opublikowali artykuł, w którym oskarżyli ją o wspieranie działań Rosji na Ukrainie, powiedzieli nawet, że prowadzi „działalność wywrotową”.

W Rosji na Isinbajewą wylała się fala krytyki 

Tymczasem sama zainteresowana wydała oświadczenie w mediach społecznościowych. W Rosji, jak w każdym innym kraju w Europie, każdy sportowiec należy do tego czy innego klubu. Do 2018 roku reprezentowałam CSKA i otrzymywałem wysokie nagrody i tytuły za wybitne osiągnięcia sportowe. Te tytuły, o których się dziś mówi, to sprawa nominalna, ponieważ nie jestem i nigdy nie byłam w służbie sił zbrojnych Rosji – podkreśliła aktualna rekordzistka świata.

Komisja Etyki MKOl po analizie doszła do wniosku, że "od 24 lutego 2022 r. pani Isinbajewa nie miała powiązań kontraktowych z rosyjską armią ani organami ścigania i nie wspierała specjalnej operacji wojskowej".

W Rosji taka postawa znanego sportowca traktowana jest na równi ze zdradą. Fala krytyki skutkuje zapowiedzią zmiany nazwy stadionu w Machaczkale. Prawdopodobnie zostanie przywrócona poprzednia - "Praca". 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCzarzasty krytykuje Zandberga. "Partia Razem niczego nie dowiozła. Ma sojusz z Konfederacją i PiS" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj