Weterynarz reprezentacji Szwecji Lisa Lidbaeck opisała bazę w Diodoro jako najbardziej strzeżone miejsce w Brazylii: "Jak w najlepszych filmach akcji”.
- opisała warunki pobytu w Rio na łamach dziennika „Aftonbladet”.
Szwedka podkreśliła, że jeżdżąc na międzynarodowe zawody ekipa jest przyzwyczajona do pewnych środków ostrożności, lecz nie takich jak w Brazylii.
Opisała zaskoczenie kiedy już na lotnisku samoloty zaraz po zatrzymaniu się zostały otoczone przez wojsko. Konie zostały załadowane do ciężarówek, które jechały do bazy w kolumnach eskortowane przez samochody z żołnierzami i policjantów na motocyklach. - dodała.
Zwierzęta znajdują się pod tak ścisłym nadzorem z kilku przyczyn, z których jedną z najważniejszych jest ich ogromna wartość.
Władze Brazylii chronią się również przed ingerencją w swój ekosystem, a poza tym chcą uniknąć sabotażu, jak na przykład podania środków dopingujących.
- powiedziała Lidbaeck.