Zacznijmy od zawodników. W tym toku Polska będzie jednym z ponad 80 krajów, które będą rywalizować ze sobą w 102 konkurencjach w 15 dyscyplinach sportowych. Po raz pierwszy podczas tegorocznych igrzysk i po raz pierwszy w historii tej imprezy rozegrane zostaną takie konkurencje jak Big Air, curling par mieszanych, bieg masowy w łyżwiarstwie szybkim i zawody drużynowe w narciarstwie alpejskim.
Polska Reprezentacja Olimpijska liczy 62 zawodników, w tym 26 kobiet i 36 mężczyzn. – – mówi w rozmowie z dziennik.pl Henryk Urbaś, rzecznik prasowy Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Polacy poza bobslejami, wezmą udział w takich dyscyplinach jak biathlon, łyżwiarstwo figurowe oraz szybkie, short track, skoki oraz biegi narciarskie, narciarstwo alpejskie i dowolne, kombinacja norweska a także snowboard.
Psycholog, fizjoterapeuta i technicy
Igrzyska potrwają 17 dni, rozpocznie się 9 a skończy 25 lutego. Sportowcom z polskiej ekipy towarzyszyć będzie załoga licząca 78 osób. – – wylicza Urbaś. Poza nimi do Pjongczang pojechało także sześć osób kierownictwa Polskiej Misji Olimpijskiej, które będą pracowały w dwóch wioskach olimpijskich – w Pjongaczang i Gangneung.
Mimo, że ceremonia otwarcia odbędzie się w samo południe polskiego czasu w piątek, już w czwartek odbyły się pierwsze kwalifikacje w skokach grupowych oraz faza grupowa w turnieju par mieszanych w curlingu.
Ale nie samym sportem żyje uczestnik olimpiady. W wolnych chwilach trzeba zregenerować siły i coś zjeść. - – wymienia Urbaś.
"Szwedzki stół" po koreańsku
Okazuje się, że od 1928 roku napoje dla uczestników igrzysk dostarcza nie, kto inny, jak koncern Coca Cola. Poza sztandarowym napojem koncernu, sportowcy mogą napić się soków owocowych, wody mineralnej, kawy, herbaty oraz gorącej czekolady. Całość funkcjonuje, non stop przez 24 godziny na zasadach samoobsługowego "szwedzkiego stołu". – – wyjaśnia Urbaś.
Większość dyscyplin na zimowych igrzyskach nie odbyłoby się bez potrzebnego sprzętu. - – mówi Urbaś.
250 par nart
Przyznaje, że o dokładne liczby łatwo nie jest, ale cała ekipa ma do dyspozycji na miejscu ok. 250 par nart (treningowe, startowe) i sporo innego przydatnego sprzętu (kombinezony, smary, części zapasowe do sprzętu, polerowania nart itp.) oraz siedem karabinów i potrzebna do nich amunicja. Ekipa saneczkarzy dysponuje 5 sankami – "dwójką" i czterema "jedynkami".
- – wyjaśnia rzecznik.
Przyznaje, że nasi sportowcy nie mają prawie w ogóle kłopotów z aklimatyzacją. - – mówi Urbaś.