W środę trwa 64. sesja Rady Miasta Krakowa, podczas której przewidziano wysłuchanie informacji ministra aktywów państwowych Jacka Sasina i marszałka województwa małopolskiego Witolda Kozłowskiego na temat organizacji Igrzysk Europejskich, które w stolicy regionu mają odbyć się za dwa lata. Jacek Sasin ani Witold Kozłowski nie przybyli na posiedzenie rady.
- mówiła posłanka.
- dodała.
Zdaniem Gosek-Popiołek "Igrzyska Europejskie to impreza drugiej rangi, którą do tej pory organizowali satrapowie i dyktatorzy". Przypomniała, że pierwsza edycja tego wydarzenia odbyła się w Baku, a druga w Mińsku. - ironizowała posłanka. - oświadczyła. - dodała.
Koszty ma ponieść budżet państwa
Decyzję o tym, że Kraków i Małopolska będą gościć w 2023 r. III Igrzyska Europejskie podjęły 22 czerwca 2019 r. w Mińsku narodowe komitety zrzeszone w stowarzyszeniu Europejskich Komitetów Olimpijskich (EOC). Potem do grona organizatorów włączono także województwo śląskie. Na Stadionie Śląskim w Chorzowie mają odbyć się zawody lekkoatletyczne. Na igrzyskach europejskich sportowcy mają rywalizować w 24 dyscyplinach.
Wicepremier Jacek Sasin w lipcu w Krakowie mówił dziennikarzom, że budżet państwa weźmie na siebie koszty organizacyjne Igrzysk Europejskich – chodzi o kwotę ok. 160 mln zł, rząd deklaruje też wykonanie niezbędnych inwestycji drogowych, kolejowych, a przede wszystkim sportowych. Według wicepremiera we wrześniu parlament zajmie się specjalną ustawę, która będzie regulowała wszystkie kwestie związane z wykonaniem i finansowaniem inwestycji.