Nathali Hagman, Daniela de Jong i Elin Hansson zapewniają, że w klubie, który aż 16-krotnie zdobył mistrzostwo kraju i dwa razy Puchar EHF czują się bardzo dobrze i mile widziane, lecz rzeczywistość w tym kraju jest zupełnie inna niż w Szwecji. Przyznały, że doznały szoku, kiedy ”niedźwiedzi alarm” odezwał się po raz pierwszy.
Prowadząc samochód prawie straciłam nad nim kontrolę, bo aplikacja ma straszny i głośny dźwięk, a zawsze się odzywa w najbardziej nieoczekiwanej sytuacji - opowiedziała Hagman cytowana na łamach szwedzkiego dziennika ”Expressen”.
Daniela de Jong opisała z kolei, że praktycznie codziennie podczas jazdy samochodem na trening widzi przy drodze niedźwiedzie, które zachowują się jednak inaczej niż szwedzkie. Nasze są raczej łagodne i ospałe, a nawet nieśmiałe i raczej unikają ludzi, a te rumuńskie odwrotnie. Są dzikie, agresywne i wyglądają na bardzo głodne.
Szwecja i Rumunia są krajami Unii Europejskiej, w których żyje najwięcej niedźwiedzi brunatnych. Według informacji szwedzkiego instytutu ochrony dzikich zwierząt w Szwecji żyje ich 2900, natomiast w Rumunii aż 7200.
Rumuńskie koleżanki traktują nasze obawy ze śmiechem, ale tu naprawdę jest się kogo bać - dodała Hagman.
Zbigniew Kuczyński
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
