Dziennik.pl logo

Szwedzkie piłkarki ręczne boją się rumuńskich... niedźwiedzi

23 października 2023, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Elin Hansson (z prawej)
Elin Hansson (z prawej)/Newspix
Trzy reprezentantki Szwecji w piłce ręcznej, które podpisały kontrakt z rumuńskim klubem SCM Ramnicu Valcea, bardzo zdziwiły się, że w otrzymanych telefonach zainstalowana jest aplikacja ostrzegająca przed... niedźwiedziami.

Nathali Hagman, Daniela de Jong i Elin Hansson zapewniają, że w klubie, który aż 16-krotnie zdobył mistrzostwo kraju i dwa razy Puchar EHF czują się bardzo dobrze i mile widziane, lecz rzeczywistość w tym kraju jest zupełnie inna niż w Szwecji. Przyznały, że doznały szoku, kiedy ”niedźwiedzi alarm” odezwał się po raz pierwszy.

Prowadząc samochód prawie straciłam nad nim kontrolę, bo aplikacja ma straszny i głośny dźwięk, a zawsze się odzywa w najbardziej nieoczekiwanej sytuacji - opowiedziała Hagman cytowana na łamach szwedzkiego dziennika ”Expressen”.

Daniela de Jong opisała z kolei, że praktycznie codziennie podczas jazdy samochodem na trening widzi przy drodze niedźwiedzie, które zachowują się jednak inaczej niż szwedzkie. Nasze są raczej łagodne i ospałe, a nawet nieśmiałe i raczej unikają ludzi, a te rumuńskie odwrotnie. Są dzikie, agresywne i wyglądają na bardzo głodne.

Szwecja i Rumunia są krajami Unii Europejskiej, w których żyje najwięcej niedźwiedzi brunatnych. Według informacji szwedzkiego instytutu ochrony dzikich zwierząt w Szwecji żyje ich 2900, natomiast w Rumunii aż 7200.

Rumuńskie koleżanki traktują nasze obawy ze śmiechem, ale tu naprawdę jest się kogo bać - dodała Hagman.

Zbigniew Kuczyński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz PRL. Propaganda i hasła minionej epoki. Dla starszych to pestka. Młodzi zdobędą 10/20 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj