Olisadebe zdobył z Polonią mistrzostwo kraju
Olisadebe do polski trafił w 1997 roku. Przez cztery lata grał w Polonii Warszawa. Z tym klubem zdobył mistrzostwo kraju. Warszawę opuścił w 2001 roku i przeniósł się do Aten i występował w tamtejszym Panathinakosie.
Po przeprowadzce do Grecji drogi Nigeryjczyka z polskim paszportem i naszej drużyny narodowej się rozeszły. Olisadebe coraz rzadziej przyjeżdżał na zgrupowania kadry, a jak już się na nich stawiał, to przeważnie zgłaszał kontuzję i nie pojawiał się na boisku.
Dzięki Olisadebe Polska zagrała na mundialu
Wcześniej Olisadebe był gwiazdą reprezentacji Polski. To jego gole w dużej mierze zapewniły biało-czerwonym awans na mundial w Korei i Japonii. Pod wodzą Jerzego Engela nasze orły po 16. latach przerwy znów zagrały na mistrzostwach świata.
Olisadebe piłkarską karierę zakończył w 2013 roku. Po przejściu na sportową emeryturę wrócił do kraju, w którym się urodził i wychował. W tej chwili były piłkarz nie ma nic wspólnego z futbolem. Całkowicie zmienił branżę. Na co dzień działa w branży deweloperskiej. Buduje i sprzedaje nieruchomości w Nigerii.
Olisadebe z wizytą w polskiej ambasadzie w Nigerii
Ostatnio Olisadebe odwiedził polską ambasadę w Abudży. Nasza placówka pochwaliła się wizytą byłego reprezentanta kraju. Z tej okazji zamieściła w internecie wpis i zdjęcia. Dzięki temu możemy zobaczyć, jak aktualnie wygląda 46-latek.
Z przyjemnością gościliśmy Emmanuela Olisadebe, polsko-nigeryjską legendę piłki nożnej i pierwszego polskiego piłkarza pochodzenia afrykańskiego w reprezentacji Polski, który doprowadził ją do mistrzostw świata 2002 w Korei i Japonii, strzelając w swojej karierze 11 bramek w 25 meczach dla Polski - pochwaliła się polska ambasada.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.