Dziennik.pl logo

Tak gwiazdor Romy skopał rywala

7 maja 2010, 15:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tak gwiazdor Romy skopał rywala
Inne
Najpierw brutalnie skopał rywala, a teraz się tłumaczy. Piłkarz Romy Francesco Totti mówi, że podczas finału Pucharu Włoch został sprowokowany do takiego brutalnego zachowania przez Mario Balotellego z Interu Mediolan. Zobacz, co stało się na boisku.

"W takich meczach i tak ważnych momentach, nerwy mogą puścić każdemu. Są pewne granice i nie każdy wytrzyma ciągłe obelgi pod swoim adresem, oraz swojego miasta i jego mieszkańców. Tym bardziej, jeśli te wszystkie obelgi pochodzą od jednej osoby, której jedynym celem jest prowokacja. Za to wszystko go kopnąłem" - powiedział na łamach włoskiej prasy Totti.

p

Do całego zajścia doszło w końcówce meczu finałowego pomiędzy Romą a Interem. Podopieczni Jose Mourinho wygrywali 1:0 (tak zakończył się mecz), a Totti w akcie desperacji potężnym kopniakiem powalił biegnącego przed nim Balotelliego. Kiedy ten zwijał się z bólu na murawie, piłkarz Romy jeszcze trącił nogą rywala w głowę. Został za to ukarany czerwoną kartką.

"Totti nazwał mnie czarnuchem" - tłumaczył z kolei Balotelli w "La Gazzetta dello Sport". "Nie dziwi mnie jego zachowanie, ponieważ jestem już dużo lepszym piłkarzem od niego" - dodał.

Menedżer Balotelliego domaga się teraz półrocznej dyskwalifikacji dla Tottiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj