Dziennik Gazeta Prawana logo

Lato pojedzie walczyć o Boenischa!

16 czerwca 2009, 21:49
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Przez lata nikt w Polskim Związku Piłki Nożnej nie interesował się piłkarzami polskiego pochodzenia, wychowanymi i grającymi za granicą. Prezes Grzegorz Lato w końcu potraktował ten problem poważnie. Jak ustalił DZIENNIK, do wyboru naszej reprezentacji będzie przekonywać ich osobiście!

Tego nowocześnie grającego, odważnego i ofensywnego skrzydłowego mogliśmy podziwiać np. w finale Pucharu UEFA Szachtar - Werder.

. "Trzeba tylko wybrać odpowiedni termin. Mógłbym pojechać do Boenischa na przykład przy okazji jakiegoś meczu Bundesligi. Sprawdzimy, kiedy zaczyna się liga niemiecka, i umówimy się jakoś na spotkanie. Wiem, że teraz ten chłopak w barwach Niemiec gra w finałach młodzieżowych mistrzostw Europy. Potem pewnie będzie chciał odpocząć, pojechać na urlop. W jego przypadku prezes PZPN nie musiał jednak interweniować, bo pomocnik Lille sam był zdecydowany, żeby grać dla Polski, i nawet załatwił już sobie nasz paszport.

W przypadku urodzonego w Gliwicach Boenischa sprawa jest bardziej skomplikowana, bo . 22-latek wciąż przyznaje, że ma duży dylemat, na którą reprezentację się zdecydować. Na szczęście dla nas FIFA zmieniła ostatnio swoje restrykcyjne przepisy w tej kwestii. Teraz drużynę narodową piłkarz może zmienić niemal w każdym przypadku, pod warunkiem że nie grał wcześniej w żadnym meczu o punkty w pierwszej reprezentacji. Dzięki temu w najbliższym czasie Polska może powalczyć o kilku bardzo dobrych zawodników, którzy wcześniej wahali się, w jakich barwach zagrać. Wśród nich są m.in znakomity (interesują się nim Juventus i Barcelona!), (od nowego sezonu w Genui) czy . Z tymi zawodnikami król strzelców mundialu w 1974 r. też zamierza się spotkać. W jednym przypadku nie musi to być specjalnie trudne, bo jak dowiedział się DZIENNIK, Aquafresca lada dzień ma pojawić się prywatnie w Warszawie.

"Znakomicie się składa. Nie widzę problemów, żeby spróbować przekonać także Roberta" - mówi wyraźnie zapalony do pomysłu prezes PZPN.

Prezes Michał Listkiewicz i kolejni selekcjonerzy lekceważyli jednak ten problem. Dlatego nasza reprezentacja straciła kilku cennych zawodników. Sztandarowymi przykładami są oczywiście trzej podstawowi piłkarze reprezentacji Niemiec, dzieci polskich emigrantów z lat 80.: . Każdy z nich deklarował, że z chęcią zagra dla reprezentacji Polski, ale jedynie na tym się kończyło.

Podolski w poniedziałkowym DZIENNIKU mówił, że o jego wyborze zadecydował tylko i wyłącznie brak zainteresowania ze strony PZPN. "Żeby teraz przekonać Boenischa, trzeba wykazać maksimum dobrej woli. Nie wystarczą telefony. Leo Beenhakker powinien polecieć do Bremy i spotkać się z Sebastianem" - sugerował Podolski.

, który w światowej piłce wciąż jest postacią bardzo rozpoznawalną. Na pewno dla Boenischa bardziej nobilitująca będzie rozmowa z królem strzelców mistrzostw świata Latą niż Michałem Chorążykiem, zapaleńcem z PZPN, który do tej pory niemal w pojedynkę zajmował się odzyskiwaniem dla Polski piłkarskich emigrantów.

Jego działalność można jednak oceniać tylko pozytywnie. . W zeszłym roku młodych piłkarzy niemieckich klubów, mających polskie korzenie, do gry dla Polski przekonywali Jerzy Engel i Tomasz Wałdoch. W sobotę w delegacji PZPN znaleźli się trenerzy Stefan Majewski i Marcin Dorna oraz byli reprezentanci Polski: Wałdoch, Tomasz Zdebel i Andrzej Rudy. Oprócz młodych Polaków z Niemiec w spotkaniu w Kolonii wezmą też udział emigranci z klubów holenderskich i belgijskich.

Tomasz Kłos wyjaśniał kiedyś, na czym polegał problem z Podolskim - do Polski nakłaniał go jedynie on i asystent Pawła Janasa, Edward Klejndinst. Nad tym, żeby wybrał Niemcy, pracował cały sztab ludzi. Jeśli Lato dotrzyma słowa, a Chorążyk nie straci zapału, to można założyć, że o następców Podolskiego powalczymy z Niemcami już znacznie mocniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj