Jestem zadowolony z tego co prezentujemy w pierwszej fazie przygotowań. Trenujemy ciężko, ale w sparingach nie odstajemy od rywali. Najważniejsze, żeby się zgrać, przypomnieć sobie mechanizmy wypracowane w poprzednim sezonie. Bardzo fajnie, że najpierw pojechaliśmy na kilka dni do portugalskiego Algarve. Było super. Wszyscy poczuliśmy, że na nowo rodzi się duch drużyny.
Ideał nie istnieje, ale wysoki poziom można osiągnąć i - co trudniejsze - utrzymać się na nim. Bardzo ważne są rozmowy z trenerami. Nie tylko z głównym, ale także z asystentami, odpowiadającymi za przygotowanie fizyczne. Żeby wszystko funkcjonowało prawidłowo, trzeba wypracować skuteczny dialog. Trener musi wiedzieć czego wymaga od niego piłkarz i na odwrót.
Wiem, było tego trochę. Praktycznie każdego dnia pojawiały się nazwy nowych klubów. Postanowiłem jednak, że mimo słabego debiutu w Realu, zostanę w Madrycie. Miałem długą, szczerą rozmowę z Schusterem i trener zapewnił, że klub liczy na mnie, on sam wierzy w moje umiejętności. Mam grać częściej i więcej, tak aby nie powtórzyła się sytuacja z minionego sezonu, kiedy wystąpiłem w kilkunastu meczach i strzeliłem tylko trzy gole.
Specjalnie się nad tym nie zastanawiałem, ale przecież kilku chłopaków grało na Euro, mieli dłuższe urlopy, więc trochę później złapią świeżość i wejdą w rytm meczowy. Dostaję szansę, będę mógł wreszcie pokazać na co mnie stać.
Absolutnie nie. Żyję z dnia na dzień, nie rozpamiętuję przeszłości, nie rozliczam się z historią. Życie piłkarza to wzloty i upadki, a ja wciąż jestem uważam się za szczęśliwca. Moją teraźniejszością jest wielki Real, a nie slumsy Buenos Aires.
To dosyć skomplikowana sytuacja dla niego i klubu. Reprezentacja Argentyna wyszła na tym najlepiej, ale nie ma co się dziwić. Leo zawsze będzie przedkładał kadrę nad klub. Tak to już jest z nami Argentyńczykami.
Zgadzam się z Gutim. Mamy bardzo silny i wyrównany skład - moim zdaniem - jeden z najlepszych w historii klubu. Oczekiwania są większe niż w poprzednim sezonie, zwłaszcza wobec Ligi Mistrzów. Do zrealizowania wszystkich celów niezbędna będzie rotacja.
Trochę to dziwne, że nikogo nie kupiliśmy. Od kilku tygodni mówi się o kilku wielkich nazwiskach, media skutecznie podgrzewają atmosferę, ale na razie konkretów brakuje. Pamiętajcie, że Real to magiczna nazwa. Wielu utalentowanych piłkarzy marzy o podpisaniu kontraktu w Madrycie, ale tylko nielicznym się to udaje. Działacze starają się wybrać tych najodpowiedniejszych, dlatego poszukiwania na rynku transferowym czasami trwają bardzo długo.
Dlatego wydaje mi się, że na Bernabeu trafi jeszcze dwóch wybitych zawodników.