Dziennik Gazeta Prawana logo

Piłkarz Lecha Poznań będzie królem strzelców

12 października 2007, 15:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wiosenna runda tuż-tuż, a w naszej ekstraklasie piłkarskiej zapanowało bezkrólewie. Główni kandydaci do tytułu króla strzelców -Radosław Matusiak i Marcin Chmiest wyjechali za granicę. Dlatego wielką szansę na zostanie najskuteczniejszym piłkarzem naszej ligi ma Zbigniew Zakrzewski z Lecha Poznań.
"Ależ bym się ucieszył. Mam szansę na króla strzelców i zrobię wszystko, by ten tytuł przypadł właśnie mi" - mówi "Zaki", który przebywa z Lechem na zgrupowaniu w Hiszpanii.

Napastnik Kolejorza przewiduje, e do zdobycia korony wystarczy dwanaście-czternaście goli, czyli... najmniej w tym wieku. W ostatnich
latach niemal wszyscy snajperzy przekraczali granicę 20 bramek. "Oby tylko forma mi dopisywała! A prawdę powiedziawszy podczas zimowych przygotowań czuję się świetnie. W pierwszym sparingu w Hiszpanii trafiłem do siatki i liczę na następne gole" - mówi Zakrzewski.

Trener Lecha Franciszek Smuda za nic nie chciał puścić Zakrzewskiego za granicę, choć ten miał oferty z Niemiec i Turcji. Ale w przypadku
zdobycia przez poznańskiego napastnika korony najskuteczniejszego strzelca, zatrzymanie go będzie raczej niemożliwe. "Wiadomo, każdy supersnajper przyciąga uwagę zachodnich klubów, a nie ukrywam, że chciałbym spróbować tam swoich sił. Na razie jednak muszę udowodnić, że jestem napastnikiem pełną gębą. Zdobywanie goli sprawia mi niesłychaną frajdę" - mówi "Faktowi" Zakrzewski.

Smuda miał w swoich drużynach świetnych strzelców. Wystarczy wymienić tu gwiazdy Wisły Kraków - Tomasza Frankowskiego lub Macieja Żurawskiego. Czy w ich ślady pójdzie "Zaki"? "Bardzo chciałbym, choć Zbyszek to zupełnie inny typ napastnika niż <Franek>. Tomek to typowy lis. Łazi po boisku, łazi, a tu nagle trach-pach i gol! <Zaki> natomiast to napastnik z niesłychanym ciągiem na bramkę. Nieważne, czy rzut wolny czy dośrodkowanie z rogu. Strzela z każdej pozycji. Jest pazerny na każdą piłkę. Zakrzewski królem strzelców? Czemu nie" - mówi Smuda.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj